Wiceprezes Southwestern Energy przyznaje, że szczelinowanie przyczynia się do zmian klimatu

photo.ecowatch.com

Wiceprezes jednego z największych przedsiębiorstw zajmujących się wydobyciem gazu łupkowego potwierdził to, co naukowcy powtarzają od dawna: globalny rozwój wydobycia gazu łupkowego ma potencjał bardzo poważnego przyczynienia się do zmian klimatu.

19 maja  w czasie nadawanego na popularnym amerykańskim  kanale telewizyjnym  Showtime programu “Years of Living Dangerously”,  w odcinku  zatytułowanym Chasing Methane, wiceprezes  przedsiębiorstwa Southern Energy,  Mark Boling, przyznał, że przemysł wydobycia gazu łupkowego ma problemy z metanem.

“Gdy myślę o niektórych z tych danych, one z pewnością mnie niepokoją”, powiedział Boling w czasie programu.  “Jak można powiedzieć, ze poziom emisji metanu wyniósł 1,5 %…bardzo, bardzo trudno będzie to osiągnąć z miejsca w którym jesteśmy”.

Gościem programu był również profesor  Uniwersytetu Cornella , Anthony  Ingraffea, współautor opublikowanej w 2011 roku pracy naukowej, znanej obecnie najlepiej jako “Cornell Study”.  Było to pierwsze studium,   wykazujące, że gaz łupkowy, w czasie całego cyklu jego produkcji,  jest paliwem brudniejszym od węgla, ponieważ metan jest o wiele potężniejszym gazem cieplarnianym od dwutlenku węgla.  Od tamtego czasu  wiele prac badawczych stwierdziło wysokie poziomy ulatniania się metanu w trakcie całego cyklu produkcji gazu łupkowego.

Gościem programu był również dyrektor i redaktor naczelny DeSmogBlog, Brendan DeMelle który w odcinku Against the Wind, mówił o dysponującej ogromnymi funduszami machinie propagandowej,  służącej  zaprzeczaniu zmianom klimatu i atakom na rozwój energii odnawialnej.

Emisja programu Years of Living Dangerously zbiega się w czasie z opublikowaniem nowej   pracy   współautora Cornell  Study, profesora Roberta Howartha, na temat wpływu szczelinowania na zmiany klimatu. Tytuł pracy: Pomost do nikąd: emisje metanu a ilość gazów cieplarnianych podczas wydobycia gazu naturalnego (A bridge to nowhere: methane emissions and  greenhouse fotprint of natural gas) jest grą słów na bazie sloganu promocyjnego przemysłu wydobywczego o gazie mającym być  paliwem pomostowym do czystej energii przyszłości.

“Palenie uzależnia” – powtórka

16 lat temu prezes firmy Philip Morris, Geoffrey Bible,  zeznając przed Kongresem ,  powiedział:  “tytoń jest produktem niebezpiecznym”,  “może powodować raka płuc”, oraz “palenie tytoniu powoduje uzależnienie”.

Był to przełomowy moment dla Wielkiego Tytoniu.  Zaledwie cztery lata przedtem prezesi kilku przedsiębiorstw tytoniowych zeznali pod przysięgą przed Kongresem, że nikotyna nie uzależniania.

Jakkolwiek oświadczenie Bolinga nie zostało wygłoszone po przysięgą, pokazuje ono prawdę o rozwoju wydobycia gazu łupkowego.  Prawdzie tej zaprzeczają ludzie tacy jak były prezes Chesapeake Energy, Aubrey McClendon, który twierdzi, że gaz łupkowy jest “czysty”  oraz kongresmenka  Nancy Pelosi, która powiedziała kiedyś, że gaz jest nie tylko “czysty”, ale nawet nie jest paliwem kopalnym. 

Innymi słowy, historia się powtarza, z Markiem Bolingiem w roli Geoffreya Bible’a.  Ale czy znaczy to, że Southerwestern Energy zamierzać zaprzestać szczelinowania? W żadnym wypadku.

“Nie ma wątpliwości, że jest praca do wykonania”, powiedział w czasie programu.  “Możemy tracić nasz  czas zastanawiając się ?czy  to 4%, czy też 8% lub 1%’  lub możemy po prostu wszyscy  stwierdzić ‘nie obchodzi mnie to co ktoś myśli, weźmy się do roboty i rozwiążmy ten problem'”.

Rozwiązaniem “Zielone  spalanie”?

Boling, podobnie jak  organizacje promujące wydobycie niekonwencjonalnych paliw kopalnych, takie jak Energy In Depth i Environmental Defense Fund wierzy, że “zielone spalanie” podczas procesu szczelinowania rozwiązuje problem wycieków metanu, a co za tym idzie jego wpływu na zmiany klimatu.

“Gdybyśmy robili to dawną metodą, prawdopodobnie uwalnialibyśmy przeciętnie  16 milionów stóp sześciennych gazu z każdego szybu –  teraz go chwytamy”, powiedział Boling podczas programu “Years of Living Dangerously”.  “Pomnóżcie to teraz przez ilość pieniędzy jakie zarabiamy na tysiącu stóp sześciennych, to  płaci samo za siebie”.

Lecz jak zauważył gospodarz programu, reporter New York Timesa, Mark Bittman, wszystkie zapewnienia amerykańskiej  Agencji Ochrony Środowiska (EPA) o tym, jak bardzo “zielone” jest “zielone spalanie” pochodzą bezpośrednio  od samego przemysłu  wydobywczego.  Przedstawiciele EPA nie chcieli skorzystać z zaproszenia do udziału w programie.

Ale zrobił to były pracownik EPA. John C. Bosch Jr., starszy inżynier i doradca programowy  Biura ds. Planowania i Norm  Jakości Powietrza i  EPA (Office of Air Quality Planning and Standards EPA), powiedział Bittmanowi, że “Nawiasem mówiąc, wszystkie te inwentaryzacje emisji zostały sporządzone na podstawie danych dostarczonych przez przemysł”. Bosch porównał to do lisa pilnującego kurnika.

Na zakończenie programu Bittman stwierdził, “Z tego wszystkiego czego się tutaj dzisiaj dowiedziałem, wygląda na to, że gaz łupkowy może pogarszać problem naszego klimatu, a nie odwrotnie. Myślę, że powinniśmy zadać sobie pytanie, czy warto podejmować takie ryzyko”.

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: www.desmog.com

zobacz także:

Gaz łupkowy czy węgiel –  fałszywa debata

Opowieść byłego nafciarza…