USA: wydobycie gazu łupkowego niszczy zdrowie i życie lokalnych społeczności

Jeśli przez kilka ostatnich lat nie mieszkałeś na bezludnej wyspie, to prawdopodobnie słyszałeś o “szczelinowaniu” lub o szczelinowaniu hydraulicznym i mogłeś również widzieć dramatyczny film o zapalającej się wodzie z kranu. Jeśli przysłuchujesz się zręcznej i drogiej kampanii public relations prowadzonej przez przemysł wydobycia gazu naturalnego, lobbystów i polityków obu partii –  gaz łupkowy jest rozwiązaniem wszystkich problemów energetycznych tego kraju –  sposobem na uwolnienie nas od problematycznej zależności od ropy z Arabii Saudyjskiej i Bliskiego Wschodu.

Na przykład prezydent Obama twierdzi, że mamy zasoby gazu łupkowego, które starczą na 100 lat. Badania wykazały, że dane te są mocno przesadzone. W rzeczywistości Stany Zjednoczone mają zapas możliwego do wydobycia  gazu na 11 lat. A ponieważ cena gazu w tym kraju spadła do poziomu najniższego od dziesięcioleci, zamierzamy  go teraz eksportować, głównie do Japonii i Chin:

Pomimo to zamieniamy wielkie połacie naszego kraju w toksyczne strefy przemysłowe. W chwili obecnej,  szczelinowanie hydrauliczne ma miejsce w 36 stanach  w całym kraju. Wydobycie gazu łupkowego, jeden z najpotężniejszych biznesów na naszej planecie, dla tych którzy czerpią z niego zyski stało się jak gorączka złota. Lecz dla tych, którzy stoją na jego drodze, może oznaczać katastrofę.

Schodząc na ziemię

Chris Mobaldi poważnie się rozchorowała po tym, gdy wieża wiertnicza stanęła ok. 100 metrów od jej domu w Rifle w  Kolorado.  Jej stan pogorszył się, kiedy eksplodowała  znajdująca się w pobliżu studnia.   Dostała wysypki, pęcherze powodowały łuszczenie się skóry. Zaczęła się gwałtownie starzeć, znacznie pogorszył się jej wzrok i poczucie równowagi. Inne symptomy to bóle głowy i krwawy stolec.  Kiedy państwo Mobaldi odkryli, że wodę z ich kranu można podpalić, przedsiębiorstwo gazowe kazało im zaprzestać jej picia.  Lecz cztery  miesiące później  powiedzieli, że można ją już bezpiecznie pić. Wkrótce potem u Chris zdiagnozowano pierwszy z trzech  guzów przysadki mózgowej –  rzadko spotykany rodzaj guza mający w jej przypadku związek z kontaktem z chemikaliami używanymi do szczelinowania. “Zniknęły genetyczne odciski palców mojej żony, co zdaniem lekarzy mogło być spowodowane chemicznym zniszczeniem jej DNA lub chromosomów,”  powiedział jej mąż Steve.  U dwóch z ich trzech psów również rozwinęły się guzy, podobnie było u zwierząt sąsiadów. Umarły dziesiątki drzew i ptaków na ich 10-akrowej posesji. Dwie małe lamy zmarły z powodu trudności z oddychaniem.  “Żyliśmy na zabójczym polu,” dodaje Steve.  “Moja żona ucierpiała bardziej, ponieważ większość czasu przebywała w domu, podczas gdy ja jeździłem do pracy.”

Nie będąc w stanie sprzedać swojego przestronnego, wartego 439 tysięcy dolarów domu, zmuszeni byli opuścić go i przeprowadzić się do miejsca położonego 60 mil dalej.  Ostatecznie u Chris rozpoznano poważne zatrucie chemikaliami. Zmarła z powodu swoich licznych chorób w końcu 2010 roku.

Szczelinowanie hydrauliczne polega m..in. na wierceniu  kilka kilometrów w głąb ziemi, następnie, na tej głębokości, do 3 kilometrów w poziomie. Woda z dodatkiem chemikaliów jest wpompowywana w zwarte pokłady formacji skalnych, aby uwolnić metan lub gaz naturalny. Na każdą pojedynczą studnię –  a jest ich już milion w całym kraju –  potrzebne jest do 34 milionów litrów wody zmieszanych  z chemikaliami,  w proporcji 91 ton chemikaliów na 3 miliony litrów wody zmieszanych z sodą przemysłową i piaskiem. Kiedy odwiert sięga tak głęboko, po drodze  istnieje wiele potencjalnych  miejsc przecieku, które mogą zatruć zwierciadło wody.  Zgodnie z danymi samego przemysłu, statystycznie osłona jednej z każdych czterech rur jest niewłaściwie sklejona z powodu niestaranności wykonawców. Dane te wprawiają w osłupienie.

Każda wiertnia wytwarza koszmarną papkę chemiczną i tony cuchnących, trujących gazów i wysoce toksycznych płynnych produktów ubocznych.  “Nie mielibyście ochoty tego pić,” powiedział Aubrey McClendon, prezes Chesapeake, drugiego pod względem wielkości producenta gazu w USA. (W sprawie McClendona toczy się obecnie dochodzenie prowadzone przez  Komisję  Papierów Wartościowych i Giełd (Securities and Exchange Commission) i urząd podatkowy (Internal Revenue Service) w związku z podejrzeniami o zaciągnięcie prywatnej  pożyczki  w wysokości 1,1 miliarda dolarów ze środków przedsiębiorstwa.)

Co schodzi na dół, wraca także do góry. “Te zwymiotowane z powrotem płynne odpady zmieszane są z tym co Matka Natura przez 350 milionów lat bezpiecznie przechowywała głęboko pod ziemią –  strontem, radem,  arsenem, metalami ciężkimi,” powiedział mi jeden z czołowych światowych ekspertów w dziedzinie wydobycia gazu łupkowego, doktor Anthony Ingraffea z Uniwersytetu Cornell.  Podkreślił, że ten diabelski wywar nazywany Naturalnie Występującymi Materiałami Promieniotwórczymi – NORM (ang. Naturally Occurring Radioactive Material) –  zmieszany z chemikaliami używanymi w procesie szczelinowania, jest niezwykle niebezpieczny dla ludzkiego zdrowia.  Jest też bardzo trudny do usunięcia i unieszkodliwienia.

Zagrożenie dla zdrowia

Obecnie zagrożona jest woda pitna dla 20 milionów mieszkańców Nowego Jorku i Filadelfii, ponieważ oba te miasta otrzymują niefiltrowaną wodę z uznanej przez rząd federalny za “dziką i malowniczą” rzekę Upper  Delavare, gdzie firmy gazowe rozpoczęły wiercenie.

Ten diabelski wywar jest niezwykle niebezpieczny dla ludzkiego zdrowia.

Jednak korporacje gazowe długo odmawiały ujawnienia jakich używają chemikaliów, twierdząc, że jest to informacja “zastrzeżona”.  Pomimo to doktor Theo  Colborn, współczesna  Rachel Carson ( amerykańska biolog  i ekolożka, której prace b. przyczyniły się do rozwoju ruch ekologicznego –  przyp.red) udało się uzyskać próbki do przetestowania.  Od tego czasu udało się jej zidentyfikować 944 substancje chemiczne używane w procesie wydobywania gazu łupkowego. Powodem wielkiego niepokoju naukowców jest to,  że  te różne zmieszane ze sobą chemikalia tworzą następnie tzw. “substancje córki” (daughter chemicals), z nieznanymi konsekwencjami.  Ponieważ mogą one wpływać na układ  rozrodczy, istnieje obawa, że zostaną przekazane następnym pokoleniom, tak jak stało się w przypadku DES (diethylstilbestrol – syntetyczna forma żeńskiego hormonu, estrogenu -przyp. tłum).

“Rodziny mieszkające w wysoce uprzemysłowionych rejonach wydobycia gazu powinny się stamtąd wyprowadzić. Ale w jaki sposób mogą to zrobić, jeśli mają kredyt hipoteczny na dom, którego nie mogą sprzedać, ponieważ ich woda została skażona?” –  pyta Colborn.

U Laury Amos, obecnie kobiety czterdziestoletniej, na skutek kontaktu z chemikaliami używanymi w procesie szczelinowania,  rozwinął się rzadki rodzaj guza nadnerczy. Z powodu przepisów, które rozdzielają prawo własności do ziemi od  prawa do znajdujących  pod jej powierzchnią minerałów, do 2002 roku,  w czasie gdy Laura karmiła piersią swoją córeczkę, na terenie należącym do jej rodziny znajdowała się wiertnia. Podobnie jak wielu innych Amerykanów, Amosowie byli właścicielami jedynie wierzchniej warstwy swojej posiadłości. Nie mieli prawa do znajdujących się pod ziemią minerałów, które mogą być sprzedawane bez pytania o zgodę właścicieli ziemi. Jest to sytuacja powszechna na Zachodzie, gdzie ziemie o takim statusie prawnym (ang. split estate lands –  przyp.tłum.), można znaleźć w każdym ze  stanów.

W czasie eksploatacji czterech wiertni znajdujących się nieopodal domu państwa Amos, nastąpiła eksplozja metanu. Powiedziano im, że metan jest z natury “ulotny” i nieszkodliwy.  Lecz powiedziano im także, że muszą dokładnie wentylować swój dom, ponieważ w przeciwnym razie gaz może się zgromadzić, a następnie eksplodować. W Ohio dom został dosłownie zdmuchnięty z fundamentów. Metan spowodował potężny  wybuch na platformie firmy BP w Zatoce Meksykańskiej dwa lata temu, po tym gdy zawiodła obudowa wiertni. W wystarczająco dużych ilościach, metan zabija.

Dwa lata póżniej Laura poważnie się rozchorowała i zdiagnozowano u niej guz spowodowany przez substancję chemiczną 2-BE, bezbarwny i bezzapachowy płyn, wchodzący w skład koktajlu używanego do szczelinowania.  Przez rok przedsiębiorstwo wydobywające gaz zaprzeczało, że używano 2-BE.  Kontakt z 2-BE powoduje uszkodzenie i niewydolność nerek , działa toksycznie na śledzionę,  kręgosłup, szpik kostny, jak również może być przyczyną raka wątroby, zmniejszenia płodności kobiet, śmiertelności embrionów i zwiększonej liczby guzów nadnerczy. Po pięcioletniej walce, Laura wygrała odszkodowanie od przedsiębiorstwa EnCana, które podobno pokrywa koszty leczenia, jej i jej córki, którą w tamtym czasie karmiła piersią, do końca ich życia.  Tak jak to często bywa, ugoda zawiera zakaz publicznego wypowiadania na temat sprawy , której  dotyczy. W związku z tym Laura nie może mówić na temat swoich doświadczeń, ale może mówić o tym co zdarzyło się później.

Jakby rodzina Laury nie dość się wycierpiała, do jej położonego wiele mil dalej, nowego domu przybyli przedstawiciele firmy Axia Energy of Denver chcąc wiercić na terenie tej właśnie posesji. Pomimo, że znali tragiczną historię Laury, zagrozili jej zastosowaniem prawa pozwalającego przedsiębiorstwom gazowym na prowadzenie wiercenia pomimo braku zgody właścicieli gruntu(tzw. “forced pooling”).

“Jestem zdruzgotana i przerażona –   zaczyna się to samo od nowa,” mówi Laura. “Patrzę na piękną twarz mojej córki Lauren i sztywnieję z lęku o jej przyszłość. Boję się o mojego męża. Sama mam ciągle jeszcze problemy ze zdrowiem. Axia zna moją historię. Nie dbają o to. Zależy im jedynie na zyskach.”

Walka z luką w przepisach –  tzw. luką Halliburtona

Pomimo zagrożeń, przemysł wydobycia gazu łupkowego jest całkowicie nieuregulowany. “Przemysł gazowy i wydobycie ropy naftowej są jedynymi dziedzinami gospodarki wyjętymi  spod najważniejszych zapisów Ustawy o Ochronie Czystości Wody (the Clean Water Act), Ustawy o Ochronie  Czystości Powietrza (the CleanAir Act) u Ustawy o Ochronie Wody Pitnej (the Safe Drinking Water Act),”  powiedział amerykański kongresmen Maurice Hinchey.  Tak zwana “Luka prawna Halliburtona” (Halliburton Loophole) została przeforsowana przez byłego Vice-Prezydenta USA, a przedtem prezesa firmy Halliburton,   Dicka Cheneya, w 2005 roku. W całym kraju dramatycznie brakuje także inspektorów kontrolujących odwierty.  Na przykład w stanie Wyoming jest 12 000 wiertni i tylko 12 inspektorów. W innych stanach jest ich często nawet mniej.

Pomimo coraz większej ilości dowodów na coś przeciwnego, przedsiębiorstwa energetyczne zaprzeczają, że istnieje jakikolwiek związek pomiędzy substancjami używanymi w procesie szczelinowania,  a problemami zdrowotnymi obywateli mieszkających w rejonach wydobycia gazu łupkowego.  Ich pracownicy posługują się często metodą zastraszania –   gdy poszkodowani właściciele domów skarżą się na swoje problemy, mówią im: “To nie nasza sprawa. Udowodnijcie to. Podajcie nas do sądu. Nie macie szans na wygraną.”

W wielu stanach osoby poszkodowane odkryły, że prawnicy, których  wynajęli, aby ich reprezentowali w sądzie, nagle rezygnują i zaczynają pracować dla przedsiębiorstw gazowych.  Urzędnicy państwowi prowadzący dochodzenia w ich sprawach, często robią to samo.  W Pensylwanii przemysł przeforsował prawo zakazujące lekarzom informowania indywidualnych pacjentów o tym, jakie chemikalia spowodowały ich chorobę.

Bardzo trudno zatrzymać przemysł gazowy z powodu jego kolosalnych zysków, dzięki, którym ma bardzo mocne powiązania polityczne i doskonałą maszynę do public relations, dowodzi prawnik Lance Asrella z Denver, od wielu lat zajmujący się sprawami wiązanymi z energią. “Potrzeba  lat, aby wiele  z tych chorób  się rozwinęło, i miejscowi lekarze oraz prawnicy nie mają pojęcia z czym mają do czynienia.  Korporacje gazowe mogą któregoś dnia zostać pociągnięte do odpowiedzialności  i będzie tu chodziło o niebotyczne odszkodowania. Spójrz nas przemysł tytoniowy, Monsanto, Love Canal. ” Walka o pociągnięcie do odpowiedzialności przemysłu tytoniowego trwała 60 lat, Monsanto za PCB 40 lat, a 20 za Love Canal. “To w końcu nastąpi,” mówi Asrella. Jednakże obecni prezesi i członkowie zarządów będą już poza biznesem. Będą  martwi, albo na emeryturach. W tej chwili, po prostu nie ma przepisów, które mogłyby ich zatrzymać.”

Amerykanie  w całym kraju stawiają jednak opór. Bioinżynier i  dyrektorka organizacjiDamascus Citizens for Sustainability, jednej z pierwszych grup sprzeciwiających się wydobyciu gazu łupkowego na północnym-wschodzie, Barbara Arrindell, od początku zdawała sobie sprawę  z  tym niebezpieczeństw. “Ten przemysł jest wysoce toksyczny.  Chemikalia, które przedostają się  do systemów wodnych i powietrza stanowią poważne zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Nie możemy żyć bez wody,” powiedziała. “Jeśli dodamy do tego wszystkie trujące spaliny z kompresora i zakładów przetwórczych, odpowietrzanie,  płomienie z szybów, parowanie, skropliny w zbiornikach itd. –  jest to przepis na katastrofę.”

Mieszkańcy miasta  Pittsburg byli tak zaniepokojeni wypadkiem w pobliskiej wiertni, że rada miasta zabroniła wierceń w jego okolicach.  Inne mniejsze społeczności również podjęły podobne kroki, lecz przedsiębiorstwa wydobywcze grożą im procesami sądowymi w celu unieważnienia zakazu.  W stanie Nowy Jork obowiązywało moratorium, ale należy się spodziewać, że gubernator obwieści wkrótce, że szczelinowanie hydrauliczne będzie dozwolone w pięciu (najbiedniejszych ) hrabstwach.  Niedawno ujawniono, ze kobieta z którą gubernator żyje i de facto “pierwsza dama” ma powiązania z przemysłem  wydobywczym. Francja równieżzabroniła wydobycia gazu łupkowego.

Przemysł wydobycia gazu łupkowego otrzymuje miliardy dolarów dotacji rządowych na wiercenia, rurociągi i inne urządzenia.  Podatnicy dotują ich nawet wtedy, gdy wiertnia okazuje się być sucha. “Przede wszystkim oni w ogóle nie powinni otrzymywać tych pieniędzy,” mówi kongresmen Hinchey, który walczy o zastopowanie subwencji. ?Przedsiębiorstwa wydobywania gazu osiągają zyski większe niż kiedykolwiek przedtem, większe od innych korporacji. To jest miliardowy interes. Nie ma najmiejszej potrzeby wspomagania ich z publicznych pieniędzy, gdy ten kraj zmaga się z ogromnym deficytem.”

Jak na ironię, nie potrzebujemy wcale gazu, ani innych paliw kopalnych. Niemcy, Dania, Holandia i inne kraje europejskie produkują teraz  energię z odpadów w nie powodujących emisji spalarniach, w ilościach zaspokajających potrzeby całych miast.  Stany Zjednoczne, które są największym producentem odpadów na świecie, mogłyby robić to samo.

Jan Goodwin

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: ontheissuesmagazine.com

Opublikowane za zgoda redakcji On The Issues Magazine.

photo.thehumanrightsinitiative.com

Jan Goodwin jest znaną pisarką i dziennikarką, zdobywczynią wielu prestiżowych wyróżnień. Pisze m.in. dla: The New York Times Magazine,  The Nation, Harper’s Bazaar, O. the Oprah Magazine i  Reader’s Digest.Pracuje również jako wykładowca w  Schuster Institute for Investigative Journalism Uniwersytetu Brandeis.

za: ekobuddyzm.pl

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *