Zieloni: Specustawa węglowodorowa groźna dla przyrody i społeczeństwa

Partia Zieloni ostro skrytykowała rządowy projekt ustawy w sprawie szczególnych zasad przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie poszukiwania, rozpoznawania, wydobywania i transportowania węglowodorów, który Ministerstwo Skarbu Państwa przesłało do konsultacji społecznych.

Specustawa węglowodorowa stanowić będzie rażące naruszenie podstawowych praw obywatelskich i zasad demokracji, podważy autonomię samorządów. W myśl ustawy działalność związana z poszukiwaniem i wydobywaniem węglowodorów niekonwencjonalnych (gaz łupkowy i ropa łupkowa) ma być wyjęta spod części obowiązujących w Polsce regulacji prawnych. Interes firm wydobywczych ma być ważniejszy niż interes społeczeństwa i środowiska.

– Specustawa węglowodorowa to zamach na demokrację. Doprowadzi do bezprawnych wywłaszczeń i chaosu przestrzennego. To zamach na autonomię samorządów –  powiedziała Agnieszka Grzybek, przewodnicząca Partii Zieloni. –  Firma mająca koncesję na poszukiwanie węglowodorów niekonwencjonalnych będzie mogła zająć każdą nieruchomość, decyzję w tej sprawie będzie wydawał wojewoda, a właściciele nieruchomości nie będą mieli nic do powiedzenia. Co więcej, ocena oddziaływania na środowisku nie będzie wiążąca przy wydaniu decyzji, co może doprowadzić do ogromnych i nieodwracalnych zniszczeń. Ustawa na każdym kroku uprzywilejowuje firmy poszukujące gazu łupkowego i naraża skarb państwa oraz właścicieli nieruchomości na poważne straty finansowe.

 – Społeczny opór przed dewastacją środowiska i ziem uprawnych przed skutkami szczelinowania hydraulicznego jest dziś w Polsce wielką szkołą obywatelskiego zaangażowania i demokracji –  powiedział Adam Ostolski, przewodniczący Partii Zieloni. –  Partia Zieloni od początku wspierała protesty społeczności lokalnych takich jak Żurawlów czy Niesiołowice. Monitorujemy też kolejne zmiany w prawie. W marcu 2012 r. jako pierwsi złożyliśmy do Najwyższej Izby Kontroli wniosek o przeprowadzenie kompleksowej kontroli procesu udzielania koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce. Ogłoszony dwa lata później raport NIK w pełni potwierdził nasze zarzuty. Zabieraliśmy głos w sprawie nowelizacji prawa geologicznego i górniczego w 2013 r. Niestety, rząd PO-PSL przyzwyczaił się do tego, że może bezkarnie psuć prawo. Dlatego tym razem oprócz uwag do projektu ustawy złożymy również wniosek do Recznika Praw Obywatelskich z prośbą o monitorowanie procesu legilacyjnego w tej sprawie pod kątem możliwego naruszenia praw obywatelskich.

Pełny tekst stanowiska Rady Krajowej:

Partia Zieloni wyraża stanowczy sprzeciw wobec rządowego projektu specustawy węglowodorowej (ustawy w sprawie szczególnych zasad przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie poszukiwania, rozpoznawania, wydobywania i transportowania węglowodorów) skierowanej przez ministra skarbu do konsultacji społecznych 22 września br.

Ustawa ta, jeśli zostanie przyjęta, nada w Polsce specjalne prawa firmom wydobywczym, które chcą poszukiwać i wydobywać węglowodory niekonwencjonalne, takie jak gaz łupkowy i ropa łupkowa. Jednocześnie wyłączy tego rodzaju działalność spod części obowiązujących w Polsce uregulowań prawnych. W konsekwencji zwiększy to i tak ogromne zagrożenia dla ludzi i środowiska związane z poszukiwaniem i wydobyciem gazu łupkowego, a także stanowić będzie rażące naruszenie podstawowych praw obywatelskich i zasad demokracji, zapisanych w Konstytucji RP, prawie Unii Europejskiej i prawie międzynarodowym.

Dlaczego proponowane zmiany budzą nasz sprzeciw?

1. Ocena oddziaływania na środowisko powinna być regułą, a nie wyjątkiem

Zgodnie z proponowaną ustawą aktualne procedury dotyczące wydawania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, wydawane przez wójtów i burmistrzów lub przez Regionalne Dyrekcje Ochrony Środowiska (RDOŚ), zostałyby przejęte przez wojewodów, a opinie RDOŚ dotyczące konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko nie będą miały charakteru wiążącego, przy czym brak decyzji wydanej w terminie będzie interpretowany zgodnie z zasadą domniemania opinii pozytywnej.

Zieloni podkreślają, że już dziś ocena oddziaływania na środowisko nie jest obowiązkowa dla odwiertów poszukiwawczych ze szczelinowaniem hydraulicznym, nawet na obszarach przyrodniczo chronionych, takich jak Natura 2000, ale gdy decyzja w tej sprawie należy do wójtów lub burmistrzów, pozytywna opinia RDOŚ jest zwykle respektowana przez organ decyzyjny. Jeśli rozwiązania zaproponowane przez rząd w specustawie zostaną przyjęte, wojewoda będzie miał prawo wydać decyzję, ignorując opinię RDOŚ. W praktyce należy się spodziewać, że ocena oddziaływania na środowisko stanie się raczej wyjątkiem niż regułą. Jest to całkowicie sprzeczne z unijną dyrektywą o ocenie oddziaływania na środowisko i z rekomendacją Komisji Europejskiej z 22 stycznia 2014 roku.

 2. Organizacje społeczne i ekologiczne oraz lokalne społeczności powinny mieć prawo głosu

W aktualnej procedurze dotyczącej wydawania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach organizacje ekologiczne, w tym te reprezentujące interesy mieszkańców i mieszkanki terenu objętego wnioskiem, mają prawo (a) uczestniczyć w konsultacjach dotyczących raportów o oddziaływaniu na środowisko (gdy te powstaną), (b) odwoływać się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (gdy nie powstaną), (c) uczestniczyć w postępowaniu na prawach strony. Po wejściu w życie nowej ustawy, gdy ocena oddziaływania na środowisko stanie się wyjątkiem, udział organizacji społecznych w decyzjach środowiskowych zostanie de facto wyeliminowany, co jest sprzeczne z polskim prawem wdrażającym międzynarodową Konwencję z Aarhus o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska. Specustawa dodatkowo zwiększy i tak duże zagrożenia środowiskowe związane z poszukiwaniem gazu z łupków.

3. Specustawa otwiera drogę do bezprawnych wywłaszczeń i chaosu przestrzennego

Nasz sprzeciw budzi również zawarte w projekcie ustawy prawo inwestorów do zajmowania nieruchomości położonych na terenie koncesji, również przy braku zgody ich właścicieli (art.7.1 proponowanej ustawy) oraz wyłączenie inwestycji związanych z wydobyciem węglowodorów spod ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (art. 3.1. i art.22. proponowanej ustawy).

Zniesienie nadrzędności planowania przestrzennego nad postępowaniem inwestycyjnym i dopuszczenie inwestycji na terenach przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową, usługową, pod uprawy rolne, na terenach zieleni i wód pozbawia samorządy autonomii w podejmowaniu decyzji o zagospodarowaniu podległych im obszarów, zgodnie z potrzebami społeczności lokalnych. To, że zmian w planach zagospodarowania przestrzennego i studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego nie będzie trzeba zatwierdzać uchwałą rady gminy, będzie groźnym precedensem ograniczającym uprawnienia samorządu.

Ponieważ zawiadomienia o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji mają być wysyłane na adresy właścicieli nieruchomości figurujące w katastrze nieruchomości ze skutkiem doręczenia, może to uniemożliwić właścicielom uczestnictwo w postępowaniu. Cała procedura ma się zakończyć w ciągu 30 dni (art. 16 ust. 1), zatem jeżeli ktoś wyjechał na dłużej, przebywa w szpitalu, mieszka pod innym adresem niż ten wskazany w rejestrze, zostanie pozbawiony prawa do udziału w postępowaniu.

Proponowane rozwiązania stanowią rażące naruszenie podstawowych uprawnień samorządów i zasad demokracji obywatelskiej.

4. Specustawa naraża skarb państwa i właścicieli nieruchomości na poważne straty

Oburzające jest także przyznanie inwestorom prawa do nieodpłatnego zajmowania dróg publicznych, linii kolejowych i śródlądowych terenów wód powierzchniowych, jeśli wymaga tego “inwestycja w zakresie poszukiwania i rozpoznawania węglowodorów” (art.6.1, art. 40). Może to oznaczać ogromną uciążliwość dla mieszkańców, zagrozić środowisku oraz spowodować zniszczenie infrastruktury, obarczając kosztami reperacji gminy. Projektodawca tłumaczy wprawdzie, że skarb państwa zyska na rencie surowcowej, czyli opłacie, którą inwestor będzie uiszczał za wydobywane surowce, ale zyski te nie zrekompensują poniesionych w wyniku inwestycji zniszczeń. Specustawa nie reguluje kwestii odszkodowania za zniszczenia infrastruktury drogowej, śródlądowych terenów wód powierzchniowych i linii kolejowych, użyczonych nieodpłatnie, jakie powstaną na etapie poszukiwania węglowodorów. Jakby tego było mało, projekt ustawy przewiduje możliwość wyłączenia przejazdu pojazdów nienormatywnych spod przepisów w sprawie zezwoleń na przejazd pojazdów nienormatywnych (art. 12.). Będzie to skutkowało zwiększonym poziomem uciążliwości dla mieszkanek i mieszkańców (m.in. hałas, zanieczyszczenie powietrza), co może się przełożyć na pogorszenie ich stanu zdrowia i większe koszty ochrony zdrowia.

Specustawa nie zabezpiecza w wystarczającym stopniu interesów właścicieli nieruchomości położonych na terenie koncesji. Projekt ustawy zwalnia inwestorów z obowiązku przywrócenia nieruchomości do stanu poprzedniego, jeśli będzie się to dla nich wiązało z “nadmiernymi trudnościami lub kosztami”. W takim wypadku przewidziane jest wprawdzie odszkodowanie dla właściciela nieruchomości, ale jeśli nie dojdzie on do porozumienia z inwestorem (co jest wielce prawdopodobne), wówczas wysokość odszkodowania ustala wojewoda, a jego decyzja nie podlega zaskarżeniu (art. 10 ust. 4). Przepis ten w rażący sposób łamie zasadę dwuinstancyjności w postępowaniach administracyjnych (art. 15 kodeksu postępowania administracyjnego), Poszkodowany właściciel nieruchomości będzie mógł co najwyżej dochodzić swoich praw w sądzie na drodze cywilnej.

Skarb państwa jest dodatkowo narażony na koszty związane z nieprzestrzeganiem terminów w postępowaniu w sprawie wydania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych, pozwolenia wodno-prawnego, decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji itp. –  za każdy dzień zwłoki projekt ustawy przewiduje karę 1000 zł.

5. Specustawa tworzy zagrożenie dla drzew i lasów

Zgodnie z proponowaną ustawą nie będzie konieczne uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów znajdujących się na terenie inwestycji (wyłączenie inwestycji w zakresie wydobywania węglowodorów spod przepisów rozdziału 4 ustawy o ochronie przyrody, z wyjątkiem art. 84-89 tej ustawy), ponieważ decyzję w tej sprawie będą podejmowali dyrektorzy okręgowych urzędów górniczych (art.25.1. proponowanej ustawy).

W przypadku odwiertów w lasach państwowych, co zdaje się być nową strategią rządu, to Lasy Państwowe mają zapewnić przygotowanie terenów pod odwierty dla wszystkich inwestorów, nie tylko polskich firm skarbu państwa, oraz ich późniejsze uporządkowanie. Stanowczo sprzeciwiamy się zarówno poświęcaniu dziedzictwa przyrodniczego dla działalności przemysłowo-wydobywczej, jak i ponoszeniu przez państwo, czyli przez nas wszystkich, kosztów tego marnotrawstwa.

6. Konsultacje społeczne w zamkniętym “klubie zwolenników” to parodia demokracji

Szokujące jest, że do konsultacji nad tą ustawą zaproszono głównie przedstawicieli przemysłu wydobywczego i organizacji pracodawców, nie zaproszono natomiast w ogóle organizacji społecznych i ekologicznych reprezentujących społeczności lokalne. Wśród 40 podmiotów zaproszonych przez ministra skarbku do konsultacji jest tylko jedna organizacja ekologiczna – Koalicja Klimatyczna.

Takie postępowanie rządu to poważne lekceważenie demokracji, odmawianie obywatelom i obywatelkom prawa głosu w fundamentalnych dla wielu z nich sprawach.

Na koniec chcemy zwrócić uwagę, że ocena skutków regulacji nie uwzględnia w ogóle potencjalnych zagrożeń związanych z proponowaną ustawą, zarówno dla środowiska, jak i dla zdrowia i społeczności lokalnych. Skupia się wyłącznie na korzyściach, a negatywne aspekty zawierają się w jednej marginalnej uwadze, że ustawa będzie miała “niewielką skalę negatywnego oddziaływania” na właścicieli gruntów i mieszkańców terenów objętych inwestycjami. Można odnieść wrażenie, że ustawa jest pisana pod dyktando grupy 50 przedstawicieli przemysłu wydobywczego, którzy mają być jej głównymi beneficjentami, a państwo – zamiast chronić interes i dobro swoich obywatelek i obywateli – chroni przede wszystkim interes firm wydobywczych, i to kosztem nas wszystkich.

źródło: partiazieloni.pl

z treścią ustawy można zapoznać się tutaj

Zasoby wodne w Kalifornii skażone miliardami litrów toksycznych ścieków po szczelinowaniu

photo.  National Oceanic and Atmospheric Administration

photo. National Oceanic and Atmospheric Administration

Po zamknięciu przez władze   stanu Kalifornia 11  otworów wiertniczych służących  do wstrzykiwania pod  ziemię  ścieków pochodzących ze szczelinowania, w lipcu tego roku z  powodu podejrzeń,  że mogły one skazić zasoby wodne używane do picia, EPA (Environmental Protection Agency –  Agencja Ochrony Środowiska),  nakazała sporządzenie raportu w ciągu 60 dni.

Jak ujawniono wczoraj (6 października), Zarząd Zasobów Wodnych Stanu Kalifornia (California State Water Resources Board ) wysłał list do EPA potwierdzający, że w   co najmniej  w 9 z tych miejsc w rzeczywistości wlewano  ścieki zanieczyszczone płynami do szczelinowania  i innymi substancjami niebezpiecznymi do zbiorników wodnych, chronionych prawem stanowym i federalną Ustawą o Dostępie do Bezpiecznej Wody Pitnej (Safe Drinking Water Act).

List, którego kopię uzyskała organizacja Center for Biological Diversity ujawnia, że  prawie 3 miliardy galonów ścieków (1 galon –  3,7851 l ) zostało nielegalnie wstrzykniętych do warstw wodonośnych w środkowej Kalifornii i połowa ze zbadanych  próbek wody pobranych  z 8 studni w pobliżu otworów wiertniczych zawiera wysokie poziomy niebezpiecznych substancji chemicznych, takich jak:  arszenik, który jest znaną substancją rakotwórczą, osłabiającą także  ludzki  system odpornościowy, a także tal, toksynę używaną w trutkach na szczury.

Profesor nauk ekologicznych Uniwersytetu Redlands, Timothy Krantz powiedział, że chemikalia te mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego: “Fakt, że wysokie koncentracje występują w wielu studniach wodnych w pobliżu miejsc wstrzykiwania ścieków budzi poważne obawy o zdrowie i bezpieczeństwo lokalnych mieszkańców”.

Pełna skala skażenia nie jest jeszcze znana.  Przedstawiciele  Zarządu Zasobów Wodnych Stanu Kalifornia powiedzieli ,  że aż 19 innych szybów do wstrzykiwania ścieków mogło i może nadal  zanieczyszczać chronione zasoby wodne, a Central Valley Water Board skontrolował do tej pory tylko 8 z prawie stu studni wodnych.

Uważa się, że szczelinowanie przyczyniło się w dużym stopniu do dramatycznej suszy w całym stanie Kalifornia, lecz region Central Valley, który ma jeden z najwyższych wskaźników zanieczyszczenia powietrza i wody, szczególnie ucierpiał na skutek coraz powszechniejszego stosowania przez firmy naftowe kontrowersyjnej  technologii szczelinowania hydraulicznego.

Wiadomość o miliardach galonów ścieków po szczelinowaniu zanieczyszczających chronione prawem zbiorniki wodne nie mogła przyjść w gorszym momencie.  Szczelinowanie jest procesem wymagającym  intensywnego użycia wody –  każdego dnia zużywa się jej od 140 000 do 150 000 galonów na jedno szczelinowanie,  całkowicie usuwając ją z cyklu hydrologicznego.

Prawnik z Center for Biological Diversity, Hollin Kretzmann powiedział, że te ujawnione ostatnio informacje, potwierdzają, iż władze stanu  nie wywiązują się z obowiązku ochrony  Kalifornijczyków i środowiska przed skutkami szczelinowania i zaapelował do gubernatora Browna i podjęcie natychmiastowych  działań w celu  zapobieżenia dalszemu pogorszeniu się kryzysu wodnego w  dotkniętej suszą Kalifornii.

“Potrzeba wielu dalszych badań, aby ocenić pełną skalę skażenia wody i zagrożenie zdrowia publicznego”,  stwierdził Kretzman. “Gubernator Brown powinien szybko zatrzymać szczelinowanie, aby zapobiec gwałtownemu wzrostowi ilości ścieków wytwarzanych przez przemysł naftowy, ponieważ Kalifornia nie jest po prostu przygotowana do  ich bezpiecznego usuwania”.

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: www.desmogblog.com

zobacz także:

Raport. W wyniku szczelinowania powstają miliardy litrów toksycznych, czasami radioaktywnych, produktów ubocznych 

Podwyższony poziom metali ciężkich w rejonie wydobycia gazu łupkowego w Teksasie 

W jaki sposób szczelinowanie zagraża naszej wodzie pitnej?

Projekt specustawy węglowodorowej trafił do konsultacji społecznych

photo. Les Stone/Greenpeace

photo. Les Stone/Greenpeace

Wśród podmiotów zaproszonych do konsultacji – przede wszystkim branża wydobywcza. To właśnie dla niej ta ustawa powstała. Ministerstwo Skarbu chce przyznać specjalne prawa firmom eksploatującym złoża w łupkach. Nie wiązałyby ich plany zagospodarowania przestrzennego, byłyby zwolnione z wielu opłat, a urzędy miałyby je szybciej obsługiwać.

 Ministerstwo Skarbu przekazało do konsultacji społecznych projekt ustawy w sprawie szczególnych zasad przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie poszukiwania, rozpoznawania, wydobywania i transportowania węglowodorów. Propozycję ułatwień dla firm, które poszukują lub eksploatują złoża ropy naftowej i gazu, resort skarbu tłumaczy bezpieczeństwem energetycznym kraju. Wskazuje też na przykład USA, które uniezależniły się od importu gazu dzięki eksploatacji złóż w łupkach. Właśnie firmy poszukujące złóż w polskich łupkach najbardziej mają skorzystać na nowej specustawie.

 Ministerstwo Skarbu proponuje, by inwestycje związane z poszukiwaniem i wydobyciem ropy oraz gazu wyłączyć spod ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Decyzję lokalizacyjną o takiej inwestycji wydawałby wojewoda – czyli przedstawiciel administracji rządowej – niezależnie od przygotowanych przez samorządy lokalnych planów zagospodarowania przestrzennego. A na terenie objętym taką decyzją inwestycyjną nie będzie można wydawać zezwoleń budowlanych.

Firmy eksploatujące złoża w uproszczonym trybie otrzymywałyby decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji inwestycji, o czasowym wyłączeniu gruntu z produkcji rolnej oraz pozwolenia wodnoprawne.

Ministerstwo Skarbu chce także ułatwić firmom eksploatującym złoża zajmowanie nieruchomości znajdujących się na terenie przyznanej im koncesji – nawet bez zgody właściciela tej nieruchomości. Właścicielowi zajętej nieruchomości przysługiwać będzie odszkodowanie. Ale jeśli w sprawie jego wysokości nie dogada się z inwestorem, to wysokość odszkodowania ustali wojewoda. Jego wycenę będzie można jednak zaskarżyć do sądu powszechnego.

Resort skarbu proponuje, by zagwarantować firmom eksploatującym złoża prawo do zajęcia dróg czy linii kolejowych, zwalniając je z opłat za takie zajęcia. Ministerstwo Skarbu sugeruje, by Lasy Państwowe zobowiązać do wycinek i uporządkowania terenu, na którym będzie prowadzone poszukiwanie i wydobycie ropy naftowej i gazu.

Ministerstwo Skarbu proponuje też wprowadzić skrócone (zwykle do 14 dni) terminy załatwiana decyzji administracyjnych związanych z inwestycjami w eksploatację złóż, a za przekroczenie tych terminów urzędnikom grozić mają kary finansowe. Resort skarbu przewiduje, że w ten sposób załatwianie kluczowych decyzji przy poszukiwaniu złóż można skrócić do trzech miesięcy –  teraz zajmuje to od 12 do 20 miesięcy. A formalności przed wydobyciem ropy i gazu zajmowałyby 6 miesięcy , podczas gdy  obecnie potrzeba na to od 2,5 do 3,5 roku.

Zgodnie z nową ustawą, wymagane procedurami uzgodnienia, stanowiska, opinie i zgody właściwych organów zostaną zastąpione przez niewiążące decyzje. Wprowadzona zostanie zasada  domniemania opinii pozytywnej.

Propozycje Ministerstwa Skarbu dotyczą branży paliwowej i warunków prowadzenia działalności gospodarczej. A to należy do kompetencji Ministerstwa Gospodarki tak jak sprawy bezpieczeństwa energetycznego, na które powołuje się resort skarbu. Czy zatem ta specustawa nie została przygotowana, aby ułatwić życie poszukującym złóż państwowym koncernom PGNiG, Orlen i Lotos, które są nadzorowane przez Ministerstwo Skarbu? Na początku września te koncerny miały niemal połowę z obowiązujących jeszcze 68 koncesji na poszukiwania złóż w łupkach. Ponad połowa takich koncesji wydanych na początku tej dekady już wygasła, bo wiele zagranicznych firm wycofało się, gdyż nie znalazły w naszych łupkach złóż ropy i gazu w komercyjnych ilościach.

Ministerstwo Skarbu przyznaje, że wykonuje uprawnienia właścicielskie w stosunku do spółek, “które mogą odegrać kluczową rolę w procesie wydobywania węglowodorów”. Ale jednocześnie zapewnia, że jego propozycje “wychodzą naprzeciw oczekiwaniom wszystkich uczestników rynku z sektora wydobycia węglowodorów”.

Minister Skarbu Włodzimierz Karpiński  poinformował  27 sierpnia na  posiedzeniu Sejmu , że do 2016 roku  spółki Skarbu Państwa zainwestują w poszukiwania surowców ze źródeł niekonwencjonalnych nie mniej niż  5 mld zł.

źródło: obywatelekontroluja.pl

Z treścią ustawy można się zapoznać tutaj 

zobacz także: Marek Kryda: Gminy mówią NIE gazowi łupkowemu

 

Umowa handlowa UE-USA grozi ekspansją szczelinowania

 –  Corporate_Europe Observatory

fracking-2Komunikat prasowy organizacji: Friends of the Earth Europe, Corporate Europe Observatory, Sierra Club, Tansnational Institute, Powershift i Blue Planet Project.

Opublikowany 6 marca raport Friends of the Earth Europe, Corporate Europe Observatory i innych wymienionych organizacji ujawnia, że umowa handlowa pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi (TTIP) grozi uchyleniem furtki dla ekspansji szczelinowania w Europie i USA. Częścią negocjowanej obecnie umowy są zapisy dotyczące rozstrzygania sporów pomiędzy państwami a inwestorami. Jeśli zostaną przyjęte, to przedsiębiorstwa wydobywcze będą mogły wnosić do prywatnych trybunałów handlowych pozwy przeciwko rządom państw, które chciałyby wprowadzić regulacje bądź zabronić stosowania niebezpiecznej technologii szczelinowania hydraulicznego i wydobycia niekonwencjonalnych paliw kopalnych. Organizacje społeczne i ekologiczne domagają się, aby Unia Europejska wyłączyła tego rodzaju zapisy z umów handlowych.

Zawarta w umowie klauzula, nazywana mechanizmem ?rozstrzygania sporów pomiędzy inwestorami a państwami? (Investor-State Dispute Settlement, ISDS) może umożliwić przedsiębiorstwom zgłaszanie roszczeń o odszkodowania w prywatnych, sprzyjających inwestorom sądach arbitrażowych, jeżeli uznają, że ich inwestycje (w tym przyszłe zyski), ucierpią na skutek zmian uregulowań prawnych lub polityki.

Taka klauzula znacznie utrudniłaby państwom wprowadzenie zakazu bądź surowych przepisów regulujących stosowanie technologii szczelinowania przy wydobyciu gazu łupkowego i innych niekonwencjonalnych paliw kopalnych, z powodu lęku przed potencjalną groźbą wielomilionowych odszkodowań. Dowody niszczącego wpływu szczelinowania na środowisko czy sprzeciw obywateli i lokalnych społeczności nie miałyby żadnego znaczenia.

Patrząc szerzej, klauzula ISDS udaremniłaby zapewne również wysiłki rządów na rzecz przeciwdziałania globalnemu ociepleniu i zmniejszenia uzależnienia od paliw kopalnych, stwierdza raport. Antoine Simon, aktywista antyłupkowy z organizacji Friends of the Earth powiedział:

Przyznanie firmom większych praw w ramach umowy handlowej między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi osłabiłoby rosnący w siłę sprzeciw wobec szczelinowania hydraulicznego w Europie. Firmy energetyczne nie mogą otrzymać prawa do podważania demokratycznie przyjętych regulacji prawnych, mających na celu ochronę środowiska i zdrowia obywateli. Mówiąc wprost, jest to przedkładanie zysków nad dobro ludzi, planety i demokrację.

Wiele państw członkowskich UE jest w tej chwili w trakcie oceny zagrożeń ekologicznych i zdrowotnych związanych z wydobyciem gazu łupkowego, innych rodzajów niekonwencjonalnego gazu oraz ropy. (Przykłady z powiększającego się wciąż materiału dowodowego na temat szkodliwych skutków produkcji gazu, w tym szczelinowania i usuwania odpadów, można znaleźć w Memorandum Regarding Developments Concerning The Risks of Shale Gas Development Since Fall 2012 ).

Powszechny sprzeciw społeczny po obu stronach Atlantyku doprowadził do uchwalenia w wielu krajach i regionach moratoriów, zakazów i surowych przepisów dotyczących szczelinowania. W styczniu 2013 r. ok. 400 organizacji obywatelskich opublikowało list sprzeciwu wobec wydobycia niekonwencjonalnych paliw kopalnych za pomocą szkodliwych technologii, takich jak szczelinowanie. Obecnie zakaz szczelinowania obowiązuje we Francji i Bułgarii, zaś kilka innych krajów, w tym Niemcy, Irlandia, Dania i Republika Czeska, wprowadziło moratoria. Austria i Litwa zaostrzyły przepisy, wydobycie gazu łupkowego metodą szczelinowania zostało wstrzymane w Hiszpanii i Holandii w wyniku masowego sprzeciwu obywateli. Zakazy szczelinowania obowiązują w amerykańskich stanach: Vermont, New Jersey i Nowy Jork oraz w okręgach miejskich w Kolorado, Teksasie, Ohio, Pensylwanii i Północnej Karolinie.

Specjalne prawa inwestorów zawarte w podobnych umowach handlowych były już nieraz wykorzystywane przez przedsiębiorstwa w celu zaskarżenia przepisów chroniących społeczności i środowisko. Na mocy Północnoamerykańskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (North American Free Trade Agreement – NAFTA) pomiędzy USA, Kanadą i Meksykiem amerykańska firma energetyczna Lone Pine Resources pozwała Kanadę o 250 mln. dol. kanadyjskich odszkodowania po tym, gdy prowincja Quebec wprowadziła moratorium na szczelinowanie.

Ilana Solmon, dyrektorka programu odpowiedzialnego handlu w największej obywatelskiej organizacji ekologicznej w USA, Sierra Club, powiedziała:

Wymiana handlowa powinna sprzyjać wzmacnianiu gospodarek, chroniąc jednocześnie rodziny i społeczności – nie powinna ich nigdy narażać na niebezpieczeństwo. Bezczelny pozew Lone Pine pokazuje, w jaki sposób przepisy o rozstrzyganiu sporów pomiędzy inwestorami a państwami zagrażają ludziom i naszemu środowisku, pozwalając wielkim korporacjom na atakowanie zdroworozsądkowej polityki. Potrzebujemy ochrony przed niebezpiecznymi praktykami, takimi jak szczelinowanie, i wielkie korporacje naftowe i gazowe nie powinny używać handlu jako karty atutowej w celu przeforsowania swoich projektów.

W UE rosnący sprzeciw wobec rozmów handlowych pomiędzy UE a USA zmusił Komisję Europejską do czasowego zawieszenia negocjacji i ogłoszenia publicznych konsultacji w sprawie ISDS. Jednakże Komisja dała już do zrozumienia, że nie zamierza rezygnować z kontrowersyjnych praw korporacji, a jedynie planuje je zreformować. Proponowana umowa handlowa z Kanadą (CETA) również przewiduje zawarcie podobnych praw dla przedsiębiorstw. Według aktywistów włączenie ich do porozumienia między UE a USA nada mechanizmowi arbitrażu inwestycyjnego bezprecedensowy zasięg.

Aktywistka antykorporacyjna z organizacji Corporate Europe Observatory, Pia Eberhardt powiedziała:

Ataki inwestorów na państwa, takie jak zakwestionowane moratorium na szczelinowanie w Kanadzie przez Lone Pine, pokazują, jaki jest prawdziwy cel klauzul o rozstrzyganiu sporów między inwestorami a państwami. Jest nim przejęcie władzy przez korporacje –  ograniczenie demokracji i polityki służącej ochronie ludzi i planety. Ten system nie może być złagodzony – należy go całkowicie porzucić.

Szerokie spektrum organizacji obywatelskich po obu stronach Atlantyku naciska na UE i USA, aby nie włączały kontrowersyjnego systemu ISDS do umów handlowych, w tym do porozumienia między UE a Kanadą.

Artykuł ze strony Corporate Europe Observatory, dostępny na licencji CC-BY-NC-SA. Przeł. Jan Skoczylas.

Tłumaczenie po raz pierwszy opublikowane na stronie Zielonych Wiadomości

zobacz także: Zielone Wiadomości: Transatlantycka karta praw korporacji

Nowa Szkocja zamierza zabronić szczelinowania: “Musimy uszanować zaufanie, jakim obdarzyli nas ludzie”

photo. Shutterstock

photo. Shutterstock

Nowa Szkocja planuje wprowadzenie  ustawodawstwa zabraniającego szczelinowania (technologia używana przy wydobyciu gazu łupkowego i ropy łupkowej –  przyp. tłum.), ogłosił w środę minister ds. Energii Andrew Younger. 

Younger powiedział CBC, że zakaz nie będzie ostateczny, lecz nie podał terminu, kiedy mógłby zostać zniesiony.  Oznajmił zamiast tego, że jeśli społeczność Nowej Szkocji byłaby w przyszłości zainteresowana umożliwieniem szczelinowania, rząd rozważy zniesienie zakazu.  Jak do tej pory społeczeństwo Nowej Szkocji zdecydowanie wypowiedziało się przeciwko szczelinowaniu i rząd “musi to uszanować”.

“Musimy uszanować  zaufanie, jakim obdarzyli nas ludzie”,  powiedział.

Zakaz będzie dotyczył wydobycia gazu łupkowego na lądzie, lecz nie obejmie działalności wydobywczej na morzu. Zasoby technicznie możliwego do wydobycia gazu naturalnego w złożu Horton Bluff Shale w Nowej Szkocji szacuje się na   3,4 miliardy stóp sześciennych (1 stopa = 0,3048 m) – przyp. tłum).  Zakaz został ogłoszony po tym, gdy niezależny zespół badawczy spędził sześć miesięcy analizując argumenty za i przeciwko szczelinowaniu w Nowej Szkocji. W sierpniu, w konkluzji swojej pracy naukowcy zalecili zakaz szczelinowania, dopóki jego wpływ na zdrowie, środowisko i gospodarkę Nowej Szkocji nie zostanie lepiej zbadany.  Zespół badawczy zarekomendował również konsultacje z mieszkańcami miast, rdzenną ludnością stanu  i lokalnymi aktywistami przed podjęciem decyzji o zezwoleniu na szczelinowanie.

Younger powiedział, że decyzja o zakazie podjęta została po opublikowaniu raportu, i miały na nią także wpływ liczne listy od obywateli sprzeciwiających się szczelinowaniu.

“Ludzie nie mogą żyć w ciągłym poczuciu zagrożenia, że może rozpocząć się szczelinowanie hydrauliczne, i nie będą mieli nic do powiedzenia”, dodał. “W ten sposób mieszkańcy będą wiedzieli zanim to stanie dozwolone –  jeśli kiedykolwiek stanie się dozwolone –  odbędzie się pełna debata w zgromadzeniu ustawodawczym”.

W październiku ubiegłego roku, członkowie plemion rdzennych mieszkańców zgromadzili się, aby protestować przeciwko planowanemu projektowi wydobycia  gazu łupkowego w Nowym Brunszwiku, prowincji graniczącej z Nową Szkocją. Protest stał się gwałtowny, po próbie przełamania utworzonej przez demonstrantów blokady drogowej przez uzbrojonych w armatki wodne i rozpylacze gazu funkcjonariuszy Kanadyjskiej Policji Konnej.  Podczas protestu zostało aresztowanych ponad 40 osób.

“Nie chcemy tutaj gazu łupkowego”, powiedziała dziennikarzom  Globe and Mail  była lokalna przywódczyni Susan Levi-Peters. “Od trzech lat prosimy o konsultacje i nic się do tej pory nie wydarzyło. Zamiast tego, oni wsadzają naszych ludzi do więzienia”.

Younger powiedział, że decyzja o wprowadzeniu zakazu nastąpiła po otrzymaniu opinii przywódców plemion tubylczych w Nowej Szkocji, i  na jej podjęcia miały także wpływ protesty.

Kilka tygodni  wcześniej prowincje Quebec i Ontario ogłosiły, że planują “ożywić i wzmocnić  współpracę” w kwestiach takich, jak zmiana klimatu.  Ustawodawcy  tych prowincji  zamierzają udzielić swoim władzom wykonawczym mandatu   do “uaktualnienia i wzmocnienia wzajemnych umów o współpracy, ze szczególnym naciskiem na problemy związane ze zmianą klimatu”.

Podobnie jak w USA, gdzie decyzje podejmowane są na poziomie stanowym, wprowadzanie przepisów regulujących szczelinowanie w Kanadzie, leży w dużej mierze w gestii władz  poszczególnych prowincji. Według opublikowanego w maju raportu, obecne prawodawstwo federalne może okazać się niewystarczające, aby uchronić Kanadyjczyków przed zagrożeniami związanymi ze szczelinowaniem. Jednak rząd premiera Harpera, który zasadniczo osłabił kanadyjskie przepisy ochrony środowiska, zadeklarował, że nie zamierza odbierać prowincjom uprawnień ustawodawczych.

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: Climate Progress

Łupki, lobbing i demokracja – wywiad z reżyserem “Gaslandu” Joshem Foxem

photo: Kris Krüg / Creative Commons

photo: Kris Krüg / Creative Commons

O lobby łupkowym, demokracji i związkach między wydobyciem gazu łupkowego a zmianami klimatu opowiada reżyser “Gaslandu” Josh Fox w rozmowie z AlterNetem.

Bardzo ciekawy wywiad z  Joshem Foxem  na stronie Zielonych Wiadomości:  Łupki, lobbing i demokracja – Zielone Wiadomości.

 

 

 

zobacz także: W jaki sposób szczelinowanie zagraża naszej wodzie pitnej?

Gaz łupkowy na Roztoczu: List otwarty do profesora UMCS w Lublinie, Mariana Harasimiuka

photo. Les Stone/Greenpeace

photo. Les Stone/Greenpeace

W związku z planowanymi przez firmę Chevron odwiertami gazu łupkowego na Roztoczu, organizacje: Stowarzyszenie “Zielony Żurawlów”, Zamojskie Towarzystwo Rolnicze i Stowarzyszenie “W obronie naszej ziemi i wody” wystosowały list otwarty do kierownika Zakładu Ochrony Środowiska na UMCS, członka Rady Naukowej Roztoczańskiego Parku Narodowego, profesora Mariana Harasimiuka. W liście m.in. czytamy: “Prawie trzy lata doświadczeń i kontaktów  z firmami poszukującymi gazu łupkowego w Polsce   przekonują nas, że instytucje i urzędy powołane w celu ochrony środowiska nie wypełniają swoich obowiązków. ROZTOCZE jest naszym wspólnym dobrem. Jako świadomi tego faktu obywatele nie możemy dopuścić do jego zniszczenia. Spoczywa na Panu, Panie Profesorze,  ogromna odpowiedzialność.  Pana wiedza i zajmowane stanowiska obligują Pana do podjęcia działań. Mamy nadzieję, iż fakt, że firma CHEVRON jest jednym ze sponsorów Roztoczańskiego Parku Narodowego nie będzie miał wpływu na Pana postawę i podejmowane decyzje”. Całość listu poniżej:

                                                                                                                                                                                              Żurawlów,  8 sierpnia 2014

List otwarty do

 Profesora UMCS w Lublinie

Mariana Harasimiuka

 Szanowny Panie Profesorze!

 Zwracamy się do Pana, jako do człowieka o dużym dorobku naukowym, kierownika Zakładu Ochrony Środowiska na UMCS, członka Rady Naukowej Roztoczańskiego Parku Narodowego, mającego opinię “człowieka o wyjątkowym autorytecie moralnym”. Mieliśmy okazję posłuchać Pana wypowiedzi na spotkaniu informacyjnym organizowanym przez firmę CHEVRON w Żurawlowie oraz podczas obrad Rady Gminy w Miączynie. Pamiętamy, jak zapewniał Pan, że parki narodowe oraz obszary cenne przyrodniczo i chronione prawem będą wyłączone z poszukiwań i wydobycia gazu łupkowego. Z głębokim zaniepokojeniem obserwujemy działania firmy CHEVRON i PGNiG zmierzające do rozpoczęcia poszukiwań, a w perspektywie czasu do eksploatacji pokładów gazu łupkowego w technologii szczelinowania hydraulicznego na ROZTOCZU. Działki wydzierżawione przez te firmy położone są na obszarze “Natura 2000” i w otulinach dwóch parków krajobrazowych –  Krasnobrodzkiego i Puszczy Solskiej. PGNIG planuje wykonanie 24 otworów wiertniczych na trzech lokalizacjach.  Wiemy też, że w tym roku ma być ukończony projekt utworzenia Rezerwatu Biosfery UNECO, obejmujący teren Roztocza i okolic. Te informacje zapewne są Panu dobrze znane. Zdaje sobie Pan też z pewnością sprawę z braku logiki i konsekwencji w działaniu Ministerstwa Środowiska. Trudno pogodzić – wydanie koncesji na poszukiwanie  gazu łupkowego na Roztoczu z dążeniem do utworzenia tam Rezerwatu Biosfery. Mając na uwadze Pana wiedzę na temat technologii szczelinowania hydraulicznego (brał Pan udział w spotkaniach informacyjnych na ten temat), Pana zaangażowanie w ochronę przyrody na terenie Roztocza, oraz fakt dydaktycznej i społecznej aktywności w zakresie ochrony środowiska –   zwracamy się do Pana z następującymi pytaniami:

1. Czy –  według Pana –  poszukiwanie i ewentualne wydobycie gazu łupkowego nie wyklucza utworzenia Rezerwatu Biosfery na terenie Roztocza? Jeżeli wyklucza –   to dlaczego dyrekcja Roztoczańskiego Parku Narodowego, w którego Radzie Naukowej Pan zasiada, kontynuuje realizację projektu nie mającego szans na wprowadzenie w życie?

2. Czy zamierza Pan podjąć działania mające na celu sprzeciw wobec planów utworzenia terenów górniczych na obszarach chronionych prawem (“Natura 2000”, parki krajobrazowe)?

 3. Czy nie uważa Pan, że należy podjąć inicjatywę mającą na celu poinformowanie lokalnych władz samorządowych o możliwych skutkach zastosowania technologii szczelinowania hydraulicznego w eksploatacji pokładów gazu łupkowego? Jest to o tyle ważne, że wiedza wójta gminy Susiec, którego obowiązkiem jest wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych dla  planowanych odwiertów wykazuje rażące braki, co znajduje wyraz w jego publicznych wypowiedziach  i ma oczywisty wpływ na wydawane przez niego opinie i  decyzje.

 4. Czy – Pana zdaniem –  trafne jest uzasadnienie opinii Dyrektora  Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie  z dnia 16 czerwca 2014r. że ” nie istnieje konieczność przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko” dla przedsięwzięcia polegającego na wykonaniu otworu wiertniczego “Zwierzyniec –  4” firmy CHEVRON, w miejscowości Nowiny, w gminie Susiec , na obszarach wrażliwych ( Natura 2000, otulina parków krajobrazowych)?

 5. Czy –  Pana zdaniem – wydanie koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego na obszarach cennych przyrodniczo i chronionych prawem nie jest złamaniem dyrektywy Rady UE 79/409/EWG (“dyrektywa ptasia”) i dyrektywy 92/43/EWG (“dyrektywa środowiskowa”)?

 Prawie trzy lata doświadczeń i kontaktów  z firmami poszukującymi gazu łupkowego w Polsce   przekonują nas, że instytucje i urzędy powołane w celu ochrony środowiska nie wypełniają swoich obowiązków. ROZTOCZE jest naszym wspólnym dobrem. Jako świadomi tego faktu obywatele nie możemy dopuścić do jego zniszczenia. Spoczywa na Panu, Panie Profesorze,  ogromna odpowiedzialność.  Pana wiedza i zajmowane stanowiska obligują Pana do podjęcia działań. Mamy nadzieję, iż fakt, że firma CHEVRON jest jednym ze sponsorów Roztoczańskiego Parku Narodowego nie będzie miał wpływu na Pana postawę i podejmowane decyzje.

Z poważaniem:

Barbara Siegieńczuk –  prezes

Stowarzyszenie  “Zielony Żurawlów”

Wiesław Gryn -prezes

“Zamojskie Towarzystwo Rolnicze”

Katarzyna Gryn-Makuch –  prezes

Stowarzyszenie “W obronie ziemi i wody”

Niemiecki Urząd Ochrony Środowiska apeluje o zakaz szczelinowania

photo. foodandwaterwatch.org

photo. foodandwaterwatch.org

Jak daleko trzeba znaleźć się od pałaców władzy , żeby nie ulec ciągłemu lobbingowi i manipulacji Wielkiej Nafty i Gazu. Właściwa odpowiedź może wywołać zdziwienie: dokładnie 1,5 godziny.  Jak to…? Wyjaśniam:   tyle czasu  zajmuje podróż samochodem z biura niemieckiej Kanclerz Angeli Merkel w centralnym Berlinie, do Federalnego Urzędu Ochrony Środowiska w Desslau-Rosslau, w południowo- zachodniej części miasta.

W zeszłym tygodniu Federalny Urząd Ochrony Środowiska wydał ponad 600-stronnicowy raport zawierający szczegółowy zarys licznych zagrożeń związanych ze szczelinowaniem. Studium to skłoniło szefową  Urzędu, Marię Krautzberger  do następującej konkluzji: “Szczelinowanie jest i pozostanie niebezpieczną technologią i z tego powodu wymaga znacznych ograniczeń, mających na celu ochronę środowiska i zdrowia. Dopóki nie da się dokładnie przewidzieć  poważnych zagrożeń związanych z tą technologią   i  zapobiec im, w Niemczech nie powinno  stosować się szczelinowania w celu wydobycia gazu łupkowego i metanu z pokładów  węgla”.

Jej ostrzeżenie różni się krańcowo od podejścia innych rządów europejskich, np.  Wielkiej Brytanii i Polski, które oddały ogromne połacie swoich terytoriów do dyspozycji przedsiębiorstw poszukujących gazu łupkowego. Wziąwszy pod uwagę, że   szczelinowanie wiąże się z  poważnymi zagrożeniami dla zasobów  wody, niemiecki Federalny Urząd Ochrony Środowiska oświadcza kategorycznie, że wiele obszarów powinno zostać wyłączonych spod  szczelinowania: strefy ochrony  wody pitnej, rejony uzdrowiskowe, rezerwaty przyrody i  obszary zlewisk jezior i zbiorników wodnych.

Raport Federalnego Urzędu Ochrony Środowiska potwierdza również jasno coś, o czym aktywiści antyłupkowi mówią od lat, a mianowicie,  że oczyszczanie płynu zwrotnego z odwiertów gazu łupkowego pozostaje kwestią nierozwiązaną. (Płyn zwrotny jest cieczą, która wypływa na powierzchnię z otworu wiertniczego po szczelinowaniu). Płyn zwrotny zawiera metale ciężkie i węglowodory aromatyczne, takie jak benzen.

Czasami na powierzchnię mogą wypływać również materiały radioaktywne.  Prezes Maria Krautzberger stwierdziła: “Żadne z przedsiębiorstw nie było w stanie przedstawić koncepcji zrównoważonego oczyszczania płynu zwrotnego z procesu  szczelinowania”.

A co z często powtarzanym przez przemysł twierdzeniem, że gaz naturalny może być paliwem przejściowym w budowie gospodarki niskoemisynej?  Znowu, Federalny Urząd Ochrony Środowiska pozwala sobie mieć odmienne zdanie od tych, którzy wiążą gaz łupkowy z walką przeciwko zmianie klimatu: “Technologia szczelinowania nie jest cudownym środkiem na ochronę klimatu, który mógłby ułatwić przejście na energie odnawialne.  Byłoby lepiej, gdyby nasz kraj skoncentrował się na formach energii , które w sposób oczywisty są lepsze dla środowiska, takich jak energie odnawialne”.

Niemcy znani są ze swojej “Gründlichkeit” albo staranności.  Jeśli ich urząd ochrony środowiska po latach badań,  w tak mocny sposób wypowiada się na temat zagrożeń związanych ze szczelinowaniem, lepiej potraktujmy  rezultaty tych analiz poważnie!

Geert Decock

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

www. foodandwaterwatch.org

zobacz także:

W jaki sposób szczelinowanie zagraża naszej wodzie pitnej?

Polska przed Trybunałem Sprawiedliwości UE z powodu braku oceny zagrożeń związanych z wydobyciem gazu łupkowego?

Photo: Scott Goldsmith, National Geographic/Creative Commons

Photo: Scott Goldsmith, National Geographic/Creative Commons

Jak dowiedział się portal Euractiv, Komisja  Europejska wszczęła postępowanie sądowe przeciwko Polsce w związku ze zmianą   jej prawa krajowego, umożliwiającą  odwierty gazu łupkowego  do głębokości 5 000 metrów,  bez konieczności przeprowadzenia oceny potencjalnych zagrożeń dla środowiska.

W czerwcu Bruksela przesłała Polsce oficjalne powiadomienie o rozpoczęciu postępowania prawnego z powodu naruszenia przez ten kraj dyrektywy o ocenie wpływu na środowisko.

Jeśli Polska nie zastosuje się do zaleceń Komisji i nie wypełni swoich zobowiązań do końca sierpnia, rozpocznie się kilkumiesięczne postępowanie prawne, które może zakończyć się w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości (ECI).

Rząd polski twierdzi, że zmiany w polskim prawie dotyczącym oceny wpływu na środowisko, ograniczają głębokość  odwiertów gazu łupkowego na obszarach  “wrażliwych”, takich jak Natura 2000, do 1 000 m.

Lecz “ponieważ złoża gazu łupkowego w Polsce znajdują się w większości na głębokości od 1 000 do 4 500 m,  a obszary “wrażliwe” stanowią tylko 23% jej terytorium, nowe progi de facto wyłączają większość projektów poszukiwawczych spod działania dyrektywy o ocenie oddziaływania na środowisko”,  powiedział portalowi Euractive, rzecznik komisarza ds. środowiska, Janeza Potocnika, Joe Hennon.

Prawo to obliguje producentów gazu łupkowego do analizy i przedstawiania  raportów o   czynnikach mających wpływ na środowisko, w tym  ilości zużytej wody, liczbie wykonanych odwiertów i wpływie na środowisko dużego natężenia ruchu ciężarówek do –  i z miejsc prowadzenia prac poszukiwawczo-wydobywczych.

W raportach tych  muszą  zostać również uwzględnione lokalizacje projektów i ryzyko wypadków, szczególnie na terenach leśnych i gęsto zaludnionych obszarach miejskich.

Firmy europejskie nie mają doświadczenia w przeprowadzaniu procesu szczelinowania hydraulicznego – lub szczelinowania  – w celu wydobycia gazu łupkowego, a “badania pokazują, że technologia ta wiąże się z dużym ryzykiem skażenia wód gruntowych i powierzchniowych, a także zagrożeniami dla  jakości powietrza i bioróżnorodnośc”,  powiedział Hennon.  Dodał, że rządy planujące odwierty gazu łupkowego muszą najpierw odnieść się do tych “podstawowych i  istotnych kryteriów” zapisanych w prawie Unii Europejskiej.

Jeśli państwo europejskie wybiera lekceważenie dyrektyw z Brukseli, Europejski Trybunał Sprawiedliwości ma prawo nałożenia poważnych kar. Robi to rzadko, lecz na przykład na Belgię została niedawno nałożona  kara  42 000 euro dziennie, za  brak wdrożenia w prawidłowy sposób  dyrektywy w sprawie efektywności wykorzystania energii.

“Kary biorą pod uwagę PKB kraju i jego zdolność do zapłaty”, powiedział urzędnik UE.

Zgodnie z  analizą przeprowadzoną  przez zieloną organizację prawniczą Client Earth,  ta nowa sprawa dotycząca gazu łupkowego będzie uważnie obserwowana, częściowo dlatego, że dyrektywa o ocenie wpływu na środowisko  była jedynym z jedenastu praw odnoszących się do klimatu i ochrony środowiska,  jaką Polska na czas wprowadziła do swojego narodowego prawodawstwa.

Przyspieszenie  poszukiwań gazu łupkowego

Rzecznik polskiego Ministerstwa Środowiska, Paweł Mikusek powiedział Euractive, że list Komisji Europejskiej jest jeszcze w Warszawie analizowany przed udzieleniem formalnej odpowiedzi.

Zmiana w polskim prawie o ocenie oddziaływania na środowisko, pierwotnie “miała na celu przyspieszenie badań  i poszukiwania gazu łupkowego”,  poinformował rzecznik.

“Gdy inwestorzy, którzy uzyskali koncesje i wszystkie konieczne decyzje środowiskowe (i zastosowali się do nich), po przeprowadzeniu własnych analiz postanawiali nieznacznie zmienić lokalizację odwiertu,  musieli rozpoczynać od nowa całą procedurę (oceny oddziaływania na środowisko), co znacznie przedłużało proces poszukiwawczy”, wyjaśnił Mikusek.

Polskie ambicje dotyczące użycia gazu łupkowego, jako sposobu na uzyskanie niezależności energetycznej od Rosji ucierpiały znacznie z powodu wycofania się kilku dużych firm wydobywczych, takich jak Marathon Oil, ExxonMobil i Talisman.

Wcześniej, w tym roku Najwyższa Izba Kontroli oskarżyła podobno polskie ministerstwo środowiska o “nieudolność”  i tak powolne zajmowanie się kwestią  gazu łupkowego, że określenie jego zasobów zajęłoby 12 lat.

Kilka miesięcy wcześniej premier Donald Tusk zdymisjonował ministra środowiska Marcina Korolca, co, jak powiedział, miało na celu “radykalne przyspieszenie prac poszukiwawczo-wydobywczych gazu łupkowego”.

Lobbing  Wielkiej Brytanii i Polski

Uważa się, że dyrektywa regulująca odwierty gazu łupkowego, którą  Dyrekcja Generalna ds. Środowiska Komisji Europejskiej zamierzała włączyć do ogłoszonego w styczniu  pakietu klimatyczno-energetycznego do 2030 roku, została zablokowana na skutek lobbingu Wielkiej Brytanii i Polski.

Wysocy urzędnicy twierdzili wówczas uparcie, że mocne niewiążące  rekomendacje mogą ostatecznie okazać się bardziej skuteczne od  słabszej dyrektywy, której przestrzeganie jest obowiązkowe.

Komisja potwierdziła Euractive, że tylko jeden (nieznany z nazwy) kraj członkowski wywiązał się  z zawartego w propozycji ostatecznego terminu (28 lipca) obowiązku przesłania informacji o  zasadach i środkach zapobiegawczych dotyczących zagrożeń ekologicznych, w  związku z planowanymi pracami poszukiwawczo-wydobywczymi gazu łupkowego.

Kraj ten przesłał, według  samej Komisji,  “nieformalną notatkę”.

Według Shale Gas Europe –  grupy reprezentującej przemysł, komisja oczekuje na raporty z Danii, Niemiec, Hiszpanii, Węgier, Litwy, Polski, Portugalii, Rumunii, Szwecji i Wielkiej Brytanii.

Kraje te muszą  poinformować Komisję o swoich planach do  końca roku, przed rewizją, która może spowodować, że rekomendacje staną się  w 2015 roku prawnie wymagalne.

Rzecznik organizacji Friends of the Earth Europe, Antoine Simon powiedział, że cisza ze strony krajów członkowskich i Komisji 28 lipca, nie była niczym zaskakującym.

“Niewiążący  prawnie charakter rekomendacji wytwarza szarą strefę prawną, która jest wykorzystywana przez przedsiębiorstwa w krajach pro-łupkowych, kosztem lokalnych społeczności i środowiska”, stwierdził.

Rezultaty nowego  badania Friends of the Earth sugerują,  że na proces decyzyjny wpłynął lobbing przemysłu wydobywczego –  grupy biznesowe odbyły 10 razy więcej spotkań dotyczących  proponowanej legislacji , niż organizacje pozarządowe.

Tłumaczenie: JS

źródło: www.euractive.com

zobacz także:

Roztocze – rezerwat biosfery UNESCO czy tereny górnicze?!

List otwarty do instytucji Unii Europejskiej ws. wydobycia gazu łupkowego i ropy łupkowej oraz transatlantyckich umów  o wolnym handlu

“Frack Democracy” – film dokumentalny Lecha Kowalskiego

Gaz łupkowy i szczelinowanie, ocena dowodów

Dwie bardzo wpływowe i cieszące się dużym autorytetem organizacje brytyjskie,  Naukowcy na rzecz na Rzecz Globalnej Odpowiedzialności  (Scientists for Global Responsibility –  SGR)  i Licencjonowany Instytut Zdrowia Środowiskowego  (Chartered Institute for Environmental Health – CIEH) opublikowały kilka dni temu raport będący analizą  aktualnych danych odnoszących się do wydobycia gazu łupkowego metodą  szczelinowania hydraulicznego.  Tłumaczenie wydanego  z tej okazji komunikatu prasowego CIEH,  będącego omówieniem raportu, można przeczytać poniżej:

Komunikat prasowy, 21 lipca 2014

Organizacje Naukowcy na rzecz na Rzecz Globalnej Odpowiedzialności  (Scientists for Global Responsibility – SGR)  i Licencjonowany Instytut Zdrowia Środowiskowego  (Chartered Institute for Environmental Health – CIEH) opublikowały  dzisiaj raport, który stanowi analizę aktualnych danych dotyczących różnych kwestii związanych z wydobyciem gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego.  Obejmują one aspekty ekologiczne  oraz dotyczące zdrowia publicznego, a także czynniki społeczno-gospodarcze.

Należy zaznaczyć, że raport jest niezależną oceną opartą na wynikach badań naukowych.  Zwraca on uwagę na:

– poważne braki  w zakresie nadzoru regulacyjnego w odniesieniu do  lokalnych zagrożeń ekologicznych  i zagrożeń dla zdrowia publicznego.

–   możliwość osłabienia krajowych i międzynarodowych  wysiłków na rzecz przeciwdziałania zmianie klimatu w konsekwencji  wydobycia gazu łupkowego w Wielkiej Brytanii

– fakt, że proces szczelinowania z definicji wymaga zużycia ogromnych ilości wody, co może spowodować niedobory wody na wielu obszarach.

– całkowity brak dowodów na poparcie tezy,  że wydobycie gazu łupkowego obniży ceny energii w Wielkiej Brytanii, a także niebezpieczeństwo jego negatywnego wpływu na bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Raport podkreśla również, że dowody na lokalne skażenia środowiska na skutek wydobycia gazu łupkowego są dobrze udokumentowane w literaturze naukowej, a więc twierdzenia o ich braku mijają się  z prawdą. Pomimo, że prosta ekstrapolacja  doświadczeń  z USA (gdzie jak do tej pory przeprowadzono większość zabiegów szczelinowania hydraulicznego ) do Wielkiej Brytanii  nie jest możliwa,   istnieją powszechne obawy, ze nawet z mocnymi uregulowaniami prawnymi, bezpieczeństwo szczelinowania w Wielkiej Brytanii jest wątpliwe.

Co więcej, raport zwraca uwagę na to, że władze lokalne i inne organy  kontrolne, były poddane ostatnio cięciom budżetowym, co osłabia ich zdolność do zapewnienia odpowiedniego nadzoru regulacyjnego. Jednocześnie paradoksalnie, to  uregulowania prawne przedstawiane są jako sposób na skuteczne zarządzanie procesem w celu ograniczenia zagrożeń.

Dyrektor Naczelny CIEH, Oficer Orderu Imperium Brytyjskiego (OBE),  Graham Jukes powiedział: “CIEH  konsekwentnie opowiada  się za obowiązkową ,    pełną i  niezależną oceną oddziaływania na środowisko  dla wszystkich  projektów wydobycia gazu łupkowego, przed wydaniem pozwolenia  na wiercenia”.

“W naszym  zapale do  eksploatacji nowych źródeł energii  musimy ocenić ryzyko  i uzyskać pewność,  że nie ma niedopuszczalnych niekorzystnych konsekwencji dla środowiska i ludzi  w społecznościach sąsiadujących z miejscami wydobycia.  Pomimo zachęty ze strony rządu centralnego,  władze lokalne powinny sprzeciwiać się zezwoleniom na wydobycie gazu łupkowego na swoich terenach do czasu uzyskania satysfakcjonującej odpowiedzi w tej sprawie. Jesteśmy przekonani, ze obecnie nie ma dowodów na bezpieczeństwo projektów  planowanych w Wielkiej Brytanii i powinna zostać zastosowana zasada ostrożności”.

Dyrektor Generalny SGR i współautor raportu, dr. Stuart Parkison powiedział: “Zgromadzone przez nas dowody pokazują, ze wydobycie następnego paliwa kopalnego –  takiego jak gaz łupkowy w Wielkiej Brytanii – najprawdopodobniej jeszcze bardziej osłabi nasze wysiłki na rzecz przeciwdziałania zmianie klimatu. Powinniśmy skupić  się na niskoemisyjnych źródłach energii, szczególnie energiach odnawialnych oraz zdecydowanych działaniach mających na celu oszczędność energii”.

Raport w formacie PDF:  http://www.sgr.org.uk/pages/shale-gas-and-fracking-examining-evidence Współautorzy: Gwen Harrison, Stuart Parkinson i Gary McFarlane

Kontakt dla mediów: 020 7827 5922 lub 07721 456727 (Brian Cowan), email: b.cowan@cieh.org

O Licencjonowanym Instytucie Zdrowia Środowiskowego  (Chartered Institute of  Environmental Health –  CIEH):

CIEH zrzesza ponad 10 000 specjalistów w dziedzinie zdrowia środowiskowego  pracujących w sektorze  publicznym, prywatnym i non-profit.  CIEH zapewnia najwyższe standardy kompetencji zawodowych swoich członków, wierząc, ze poprzez działania na rzecz zdrowia środowiskowego,  można wpłynąć na poprawę stanu zdrowia ludzi.

Specjaliści w dziedzinie zdrowia środowiskowego pracujący w instytucjach władzy lokalnej odpowiadają za ocenę  zagrożeń dla zdrowia publicznego i środowiskowego społeczności i indywidualnych jednostek oraz  zagwarantowanie utrzymania  ochrony środowiska.

Więcej informacji: www.cieh.org

O Naukowcach na rzecz Globalnej Odpowiedzialności ( Scientists for Global Responsibility – SGR):

SGR jest niezależną brytyjską organizacją członkowską zrzesizającą ponad 900 naukowców zajmujących się naukami przyrodniczymi i społecznymi , inżynierów, informatyków i architektów.  Promuje naukę, projekty i technologie, które przyczyniają się do pokoju, sprawiedliwości społecznej  i równowagi ekologicznej.

SGR prowadzi badania, edukację i kampanie dotyczące wiei lu kwestii, w tym zmiany klimatu, zrównoważonej energii, bezpieczeństwa rozbrojenia, oraz tego kto kontroluje naukę i technologie.

Więcej informacji:  http://www.sgr.org.uk/ 

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło:  www.cieh.org 

zobacz także:  Czołowe brytyjskie organizacje ekologiczne apelują o zaostrzenie przepisów regulujących poszukiwanie i wydobycie gazu łupkowego

Owacja na stojąco dla reżysera  Lecha Kowalskiego i rolnika z Żuralowa po projekcji “Drill,  baby, drill”  w Balcombe w Anglii