Category Archives: Relacje z Polski

TY TEŻ MOŻESZ PAŚĆ OFIARĄ ŁUPKÓW

Najpierw zastanów się ile jest wart dom pozbawiony wody.

Przeczytaj tę historię, która może być już teraz Twoją historią. Nie jesteś rolnikiem omamionym propagandą polskiego sprzedajnego rządu. Nie podpisałeś umowy dzierżawy gruntu z maleńką firemką, która może zbankrutować w każdej chwili, a za którą chowa się potężny światowy koncern.

Masz dom rekreacyjny albo całoroczny z niewielkim sadem w ładnym miejscu.

Ta historia zdarzyła się w woj. mazowieckim, powiat węgrowski, gmina Miedzna, wieś Ugoszcz :

“Mam w lesie nad Bugiem niewielki dom. Już w ciągu 2011 roku widziałem, że po dłuższej np. dwumiesięcznej nieobecności woda po odkręceniu kranu była brunatna, tłusta. Cuchnęło gazem. Najpierw myślałem, że  moja butla z gazem jest nieszczelna. Gdy jednak stwierdziłem, że gaz czuć było też w różnych miejscach w lesie, zacząłem kojarzyć ten fakt z gazem łupkowym. Zacząłem się interesować tym problemem.

 Wiosną zeszłego roku (2012) po uruchomieniu hydroforu – pobierał wodę z głębokości 18 metrów – nastąpiła w nim detonacja która rozerwała zbrojony drutem przewód gumowy z wodą. Postanowiłem  zainstalować nowy hydrofor.

Latem zeszłego roku – miało miejsce kolejne dziwne zdarzenie. Siedziałem w chałupie na stołeczku. W pewnej chwili nastąpił wstrząs na tyle silny, że spadłem ze stołeczka na podłogę. Ponieważ mój dom jest drewniany wytrzymał wstrząs. Gdyby był murowany na pewno by popękał. Od tej chwili wody w kranie było coraz mniej, a na wiosnę (2013) całkowicie przestała lecieć. Mój hydrofor przestał działać. Widocznie ciek wodny, z którego korzystałem przez 15 lat z głębokości 18 m – zniknął. Potem dowiedziałem się, że firmy poszukujące gazu w łupkach stosują ładunki wybuchowe na dużych głębokościach.

 Od dawna planowałem przeniesienie się na stałe do mojej chałupy w Ugoszczy.  Ponieważ przestało działać moje ujęcie doskonałej wody jestem zmuszony podłączyć się do publicznego wodociągu. To będzie kosztowne, bo dom jest znacznie oddalony od zwartej  zabudowy wsi, w której kilka lat temu zbudowano wodociąg. Gmina odmówiła pokrycia a nawet udziału w kosztach wodociągu dla mnie.

 Przed kilku laty zasiedlono w pobliskim strumyku kilka rodzin bobrów, ale ostatniego lata wszystkie one zniknęły, podobnie jak rybki i raki. Obserwuję także zanik pszczół w okolicy co spowodowało całkowity brak owocowania moich drzew. W tym roku nie było ani jednej śliwki ani jednego jabłka co jest wydarzeniem dotychczas niespotykanym.

 Odwiert gazu znajduje się ok. czterech kilometrów od mojej chałupy, nie jest już czynny. Usytuowany jest w lesie, w trójkącie wsi Treblinka, Maliszewa, Lipki. Leśne drogi są tam rozjeżdżone ciężkim sprzętem a do lasu wylano setki ton jakiegoś błota. Nie byłem w stanie spenetrować terenu ponieważ mój motocykl grzązł w tym błocie po osie. A jeszcze niedawno były tam piękne czyste tereny…

 Natknąłem się także na drugi odwiert w pobliżu miejscowości Złotki Kolonia. Jakieś urządzenia wierciły w ziemi, a z tego miejsca wypływała  brudna ciecz, która bystrym potokiem spływała leśną drogą.

Około trzy lata temu miejscowi rolnicy usiłowali wypędzić ekipę robiącą badania geologiczne w pobliżu wsi, ponieważ potężne ciężarówki wolno przesuwały się polną drogą i emitowały do ziemi silne wibracje.

Zastanawiam się też jak znosi zatrucie środowiska miejscowe bydło i trzoda. Większość krów pije wodę z Ugoszczanki, a dla trzody czerpie się ją ze studzien przydomowych, nie z wodociągu.

Nie rozumiem dlaczego nasze władze zgadzają się na barbarzyńskie niszczenie terenów i trucie ludzi. Kasa ich tak zaślepiła?”

 

zstell@wp.pl tel. 789 341 702

—————————————————————————————————————

Opisana sytuacja nosi znamiona katastrofy ekologicznej. Na jaką skalę – nie wiadomo. Nie zbadano wody z wodociągu ani ze studzien w gospodarstwach.

To doskonała ilustracja przestrzegania przepisów przez firmy wydobywcze.

Bohaterowi tej opowieści i mieszkańcom tej wsi należy się ogromne odszkodowanie. Podobnie jak rolnikom spod Zamościa, którzy od dwóch lat są pozbawieni wody pitnej i wielu innym osobom poszkodowanym przez wiercenia badawcze –  nawet nie eksploatacyjne – w łupkach.  Wygląda na to, że to my Polacy za to drogo zapłacimy, a nie światowe koncerny, które zawiniły, bo im na to pozwolił rząd Donalda Tuska i Sejm.

Koncesje na wiercenia w polskich łupkach zostały  przyznane (bezprzetargowo) oficjalnie nie koncernom, ale małym firemkom zarejestrowanym w Polsce o długiej nazwie (z nazwą koncernu w środku), o kapitale np. 20.000 zł, żeby w razie szkód nie było od kogo żądać odszkodowania.

To kolejna kolonizacja Polski, po przemyśle i po bankach. Tyle, że ta kolonizacja jest bodaj jeszcze groźniejsza, bo niszczy sam rdzeń kraju – jego środowisko, wodę pitną a więc zdrowie mieszkańców.

Nie muszę dodawać, że ŻADNE towarzystwo ubezpieczeniowe nie ubezpieczy Twojego domu od ryzyk związanych z wierceniami w łupkach, podobnie jak od działania energii jądrowej.

Teresa Jakubowska

teresa.jakubowska@op.pl

  606 37 47 47

październik 2013

zobacz także:

USA: Wydobycie gazu łupkowego niszczy zdrowie i życie lokalnych społeczności

Zamość: Rośnie ciśnienie wokół gazu. Nie widać końca konfliktu w Żurawlowie

photo.Occupy Chevron Żurawlów

photo.Occupy Chevron Żurawlów

Amerykańska firma uważa, że ma prawo szukać gazu łupkowego na Zamojszczyźnie i budować drogę w Ministrówce i Żurawlowie. Koncern odpiera zarzuty protestujących mieszkańców i nie przyznaje się do nielegalnej wycinki drzew w ich okolicy

więcej: Zamość: Rośnie ciśnienie wokół gazu. Nie widać końca konfliktu w Żurawlowie – 30 września 2013. – www.dziennikwschodni.pl

Rolnicy – Chevron 1:0. Wiercenie najwcześniej w przyszłym roku

photo.occupychevron.tumblr.com

photo.occupychevron.tumblr.com

Na razie górą mieszkańcy. Amerykański koncern Chevron nie może wiercić w Ministrówce i Żurawlowie na Zamojszczyźnie. Argumenty protestujących potwierdzili urzędnicy. Jeśli dojdzie do odwiertów, to najwcześniej w przyszłym roku.

więcej: www.dziennikwschodni.pl

Żurawlów: 100 dni wytrwałości i arogancji

photo.occupychevron.tumblr.com

photo.occupychevron.tumblr.com

10 września 2013 roku minął setny dzień protestu mieszkańców Żurawlowa, Rogowa, Szczelatyna i Siedliska przeciwko poszukiwaniu gazu łupkowego przez Chevron w sąsiedztwie ich społeczności. 3 czerwca 2013 roku wbrew zdaniu okolicznych społeczności, polegających przede wszystkim na rolnictwie, pracownicy Chevronu, powołując się na przyznaną koncesję i prywatną umowę dzierżawy, podjęli próbę ogrodzenia terenu, i w domyśle, rozpoczęcia inwestycji zaledwie 200 metrów od zabudowy mieszkalnej. Interwencja obywatelska zawiązana wówczas przez mieszkańców pokrzyżowała plany zarządu Chevronu i rozpoczęła jeden z najdłuższych stacjonarnych protestów w Polsce w skali ostatnich dziesięcioleci. By nie dopuścić do rozwoju prac okoliczni mieszkańcy utworzyli miasteczko namiotowe i do dnia dzisiejszego licząc, przez ponad trzy miesiące prowadzili skuteczną wartę, zapobiegającą samowolnej działalności Chevronu w tej części gminy Grabowiec.

photo.occupychevron.tumbir.com

photo.occupychevron.tumbir.com

Po pierwszych tygodniach indagowania, donosów i bezpośredniej konfrontacji, przedstawiciele Chevronu przyjęli strategię wyczekującą i przestali, przynajmniej fizycznie, nękać protestujących. Pozorna cisza nie wypaliła zaangażowania lokalnych wspólnot, które nie tylko utrzymują obóz obok działki wydzierżawionej przez Chevron, ale i przy wsparciu organizacji pozarządowych i osób prywatnych, wychodzą z informacjami i wnioskami do mediów, władz lokalnych i krajowych, a także mieszkańców innych części Polski. W dniach 6-7 lipiec 2013 roku odbyły się demonstracje i pikiety solidarnościowe z mieszkańcami Żurawlowa w Lublinie  i Sietnie. Tydzień później delegacja mieszkańców Żurawlowa, wspierana przez grono aktywistów, pojawiła się w Warszawie. Kilkudziesięcioosobowa grupa pikietujących obecna była w Łazienkach Królewskich i pod Ministerstwem Środowiska, doprowadzając do spotkań z wiceministrem środowiska Piotrem Woźniakiem oraz ministrem środowiska Marcinem Korolcem. Jednocześnie protestujący z Żurawlowa nawiązali solidarny kontakt z mieszkańcami podlondyńskiego Balcombe, którzy stawiają opór firmie Caudrilla, próbującej dokonać łupkowych odwiertów w ich lokalizacji. 19 sierpnia 2013 roku policja zabezpieczająca interes inwestora podczas brutalnej akcji aresztowała 30 demonstrantów spod Balcombe.

photo.Fundacja Strefa Zieleni

photo.Fundacja Strefa Zieleni

W przypadku oporu w Żurawlowie funkcjonariusze publiczni póki co nie przyzwolili na rozwiązanie siłowe, aczkolwiek zamojska policja podjęła swego rodzaju współpracę z pracownikami Chevronu: ci ostatni dostarczyli na komendę nagrania umożliwiające identyfikację uczestników blokady, nie spisanych wcześniej przez policjantów obecnych na miejscu konfrontacji. Spośród 46 osób wezwanych na komendę ponad połowa poniosła częściowe “konsekwencje”. W sierpniu 2013 roku sąd w Hrubieszowie ukarał protestujących za pierwsze trzy dni blokady: 32 mieszkańców otrzymało naganę, a 4 osoby, w tym sołtysa Emila Jabłońskiego i jego żonę Małgorzatę ukarano grzywną po 100 złotych za przewodzenie nielegalnemu zgromadzeniu. Wśród drugiej strony konfliktu winnych brak: jedyną osobą pociągniętą do odpowiedzialności okazał się pracownik firmy ochroniarskiej wynajętej przez Chevron, który potrącił samochodem uczestniczkę protestu. Kara grzywny przewidziana przez sąd za ten czyn zagrażający zdrowiu i życiu to zaledwie 100 zł.

Wytrwały sprzeciw społeczności z gminy Grabowiec nie znajduje sobie sympatii ani realnej uwagi władz samorządowych na szczeblu wojewódzkim i krajowym. Politycy z Platformy Obywatelskiej i opozycji parlamentarnej, odznaczają się mdłą biernością, lub najczęściej lobbingiem na rzecz dalszych odwiertów, bez oglądania się na zdanie mieszkańców z terenów objętych koncesjami geologicznymi. Bronisław Komorowski chociaż obecny swego czasu na Lubelszczyźnie nie odpowiedział na apel mieszkańców proszących go o interwencję w sprawie patowej sytuacji w Żurawlowie.

phto.occupychevron.tumblr.com

phto.occupychevron.tumblr.com

Prawidłowość ta powtarza się na każdym szczeblu. Delegacja mieszkańców Żurawlowa, zaproszona na posiedzenie sejmowej komisji rolnictwa, przybyła do Sejmu 25 lipca 2013 roku.  By wziąć udział w spotkaniu ludzie opuścili swoje gospodarstwa i pokonali ponad 250 km. Podczas debaty na temat podłoża konfliktu przy wydobyciu gazu łupkowego potraktowani zostali zdawkowo i arogancko. Niemalże nie dopuszczono ich do głosu. Piotr Woźniak, Główny Geolog Kraju i reprezentant Ministerstwa Środowiska zaznaczył, że argumenty za cofnięciem koncesji Chevronowi, dostarczone przez mieszkańców “są trudne do uwzględnienia”, co w zasadzie oznaczało zapowiedź odrzucenia wniosku postulującego ten krok. Piotr Naimski z PiS obecny na sali, znany z pomawiania przeciwników poszukiwania gazu łupkowego, nie wyraził woli pomocy mieszkańcom Żurawlowa, pozwolił sobie za to na insynuację pod adresem jednego ze zgromadzonych, sugerującą jego interesowność i przekupność.

Mimo tych przeciwności protest mieszkańców Żurawlowa, Rogowa, Szczelatyna i Siedliska trwa i jak zapowiadają członkowie tamtejszych społeczności będzie kontynuowany. Dobrze uposażeni politycy i urzędnicy, kryjący się za nadbudową prawną i instytucjonalną, zostawili ich samych sobie, sprzyjając korporacyjnej logice reprezentowanej przez zarząd Chevronu. Nikt nie zrekompensuje protestującym mieszkańcom gminy Grabowiec strat poniesionych w trakcie blokady. Potrzeba utrzymywania od miesięcy obozu protestacyjnego wymogła na nich konieczność opłacania z własnej kieszeni aprowizacji żywnościowej oraz paliwa do agregatu prądotwórczego. Koszty wynikające z tej zależności wykładane są przede wszystkim z prywatnych kieszeni okolicznej ludności. Utrzymywanie w napięciu Żurawlowa, czyli strategia którą przyjął Chevron i zaakceptowali parlamentarni i sądowi urzędnicy finansowana jest natomiast, proporcjonalnie rzecz ujmując, z bezdennej kasy amerykańskiego koncernu.

photo.occupychevron.tumblr.com

photo.occupychevron.tumblr.com

ARGUMENT DEMOKRATYCZNY PRZEMAWIAJĄCY ZA PROTESTEM W ŻURAWLOWIE

Koncesje geologiczne, choćby te wydane od 2007 roku, zostały udzielone na szczeblu instytucjonalnym Ministerstwa Środowiska. Podczas procedury przydzielania koncesji, ani tym bardziej w trakcie prowadzenia działalności określonej w koncesji, nie zarezerwowano udziału ani też zgody lokalnych społeczności na ziemiach lub w sąsiedztwie których będą prowadzone prace i eksploatacja. Tym sposobem poprzez centralistyczne planowanie narzucono mieszkańcom, w tym przypadku Żurawlowa, określony plan zagospodarowania przestrzeni, odmawiając im zarazem prawa głosu w temacie rzutującym bezpośrednio na domenę ich życia oraz pracy. Potwierdzono więc raz jeszcze, że w Polsce utrzymywany jest model “demokracji ograniczonej”, w którym państwo jest zarządzane przez wąską grupę osób, kryjącą się za kotarą depersonalizującego pojęcia “władzy”, która traktuje posiadane zasoby jako swój prywatny folwark, a pozostałych obywateli jako petentów wysłuchiwanych w dowolnym zakresie.

W społeczeństwie obywatelskim, Państwo, od szczebla osiedlowego podwórka po kraj, to dobro wspólne. Nie jest prawdą, że brak odgórnej możliwości decydowania o zasobach znajdujących się na terenie Państwa mógłby doprowadzić do paraliżu kluczowych dziedzin takich jak energetyka czy transport. Można się za to spodziewać, że interes społeczny, w zależności od specyfiki danego miejsca, zostanie lepiej wyważony, bez deptania mniejszości. Są miejsca gdzie mieszkańcy po spotkaniach z inwestorem opowiedzieli się za kontynuowaniem prac (nie wnikając na ile była to decyzja świadoma). Tam niemniej nikt nie indaguje tych społeczności, ich wolny wybór jest respektowany. Ten sam wzorzec powinien być zastosowany w lokalizacji gdzie przeciwników inwestycji jest większość (Żurawlów). Nie chcesz jej – zawieszamy lub anulujemy. W miejscach spornych lub rzutujących na przygraniczne gminy, powiaty lub województwa – są prowadzone dalsze konsultacje i rokowania. To jak powiemy, normalny mechanizm demokracji uczestniczącej bądź realnej demokracji bezpośredniej, zakładającej realizacje społecznych aspiracji na różnym szczeblu.

Centralne narzucanie pewnych rozwiązań, jak to ma miejsce obecnie w gminie Grabowiec, trąci niemiłym, niedemokratycznym autokratyzmem. Lokalne społeczności powinny posiadać pełne prawo do decydowania czy zgadzają się na to, aby ich ziemie znajdywały się w granicach udzielonych koncesji. W razie odpowiedzi negatywnej powinny mieć możliwość wyłączenia się z granic koncesji poprzez referendum na szczeblu gminnym, a w razie mniejszej jednostki społecznościowej jak np. wieś, poprzez obwieszczenie wspólnotowe poprzedzone głosowaniem. Jest to prawo wynikające z wolnej woli, którą dysponują jednostki, o tyle żywe, że przeniesione na najmniejsze społeczności jakie jednostki te tworzą. Jeżeli prawo koncesyjne nie uwzględnia tej możliwości, powinno być zmienione, bez respektowania formuły “prawo nie działa wstecz”, która w tym ujęciu służy jedynie konserwacji niesprawiedliwości.

Autor: Damian Żuchowski

źródło:  Wolne Media

strona  rolników protestujących w Żurawlowie: Occupy Chevron (Poland)

Solidarni z Żurawlowem – 15 lipca w Warszawie

Z inicjatywy Fundacji Strefa Zieleni, reprezentującej ruch ‘Złupieni.pl’,  oraz Zielonych, kilkadziesiąt osób zebrało się w poniedziałek 15.07 przed Ministerstwem Środowiska by wziąć udział w pikiecie solidarnościowej z trwającym już 7 tygodni protestem w Żurawlowie. Z Żurawlowa przyjechała liczna reprezentacja rolników skrupulatnie monitorujących wszystkie poczynania firmy Chevron pragnącej poszukiwać na ich terenie gazu łupkowego. Rolnicy dyżurują 24/24 i śledzą wszelkie poczynania firmy Chevron, aby zapobiegać  łamaniu prawa i permanentnemu nieprzestrzeganiu procedur administracyjnych przez firmę Chevron.

Fundacja Strefa Zieleni przekazała do Ministerstwa kolejny wniosek o cofnięcie koncesji firmy Chevron na poszukiwanie gazu łupkowego (pierwszy taki wniosek złożyli niedawno sołtysi czterech miejscowości gminy Grabowiec). Protestujący przekazali również wodę ze studni w Rogowie, zanieczyszczoną po badaniach sejsmicznych w 2011 r. i niezdatną do picia do dziś. Sześć osób spośród zgromadzonych – czwórka mieszkańców Żurawlowa, przewodnicząca partii Zieloni Agnieszka Grzybek i prezeska zarządu Fundacji Strefa Zieleni Ewa Sufin-Jacquemart się spotkało się z v-ce Ministrem Środowiska Piotrem Woźniakiem, pełniącym również funkcję Głównego Geologa Kraju. Podczas trwającego półtorej godziny spotkania niestety nie padła ze strony rządowej żadna deklaracja, ani żadna propozycja rozwiązania konfliktu. Minister Woźniak zachęcił jedynie rolników z Żurawlowa do dalszego pilnowania przestrzegania prawa przez firmę Chevron. Minister stwierdził ponadto, że Ministerstwo Środowiska “nie decyduje” w sprawie koncesji wydobywczych, gdyż to wójtowie wydają decyzje środowiskowe, a Ministerstwo Środowiska “tylko podpisuje” koncesję, gdy wszystkie dokumenty są poprawne.  Niedawna zmiana Rozporządzenia Rady Ministrów na wniosek ministra Środowiska, która zlikwidowała podstawę prawną, na podstawie której wójtowie mogli żądać przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko, zdaniem ministra Woźniaka miała na celu zdjąć z wójtów obowiązek, do którego nie mieli kompetencji. Agnieszka Grzybek, powołując sie na głosowanie sprzed kilku dni w Komisji ds. środowiska  Parlamentu Europejskiego nakazujące obowiązkowe przeprowadzenie OOŚ na każdym etapie poszukiwania i wydobycia gazu łupkowego, podkreśliła, że UE dąży do zaostrzenia zabezpieczeń środowiskowych przy wydobywaniu gazu z łupków ze względu na bardzo duże i nieodwracalne zagrożenia, i stwierdziła, że nasze Ministerstwo Środowiska powinno też iść tą drogą, broniąc środowiska, w interesie swoich obywateli i tych i przyszłych pokoleń Polaków. Minister Wożniak odpowiedział, że “to jest Pani zdanie, a my mamy inne”.

Ponadto Minister Woźniak stwierdził, że wydawanie koncesji na poszukiwanie i wydobycie gazu łupkowego z zastosowaniem metody szczelinowania hydraulicznego na Głównych Zbiornikach Wód Podziemnych nie jest sprzeczne z prawem wodnym, a firmy realizujące odwierty na pewno nie dopuszczą do żadnych przecieków, gdyż jest to sprzeczne z ich interesem ekonomicznym –  w razie przecieku występuje obniżone ciśnienie  gazu i zmniejsza się wydajność produkcji.  Powiedział też, że zdementuje informację podawaną w mediach, jakoby wszystkie wykonane do tej pory odwierty były wykonane wadliwie: jakość cementu jest niewystarczająca dla tak głębokich odwiertów, co powoduje jego pękanie przy szczelinowaniu. Minister nie ustosunkował się do faktu, że koncesje zostały wydane na najlepszych terenach rolniczych w kraju i  że przeznaczenie takich terenów pod działalność górniczo-przemysłową jest marnotrawstwem i wiąże się z wielką stratą ekonomiczną dla regionu i dla kraju, spowodowaną  utratą dużej części zdrowej żywności produkowanej w Polsce, którą będziemy musieli, zamiast ją eksportować, importować ją z zagranicy.

Czteroosobowa delegacja mieszkańców Żurawlowa udała się też na spotkanie z podsekretarzem stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Tadeuszem Nalewajkiem. Wyraził on zdziwienie, że wydane koncesje  obejmują tak żyzne tereny. Zobowiązał się do przekazania tych informacji Ministrowi Rolnictwa,  Stanisławowi Kalembie.

Po południu pikietujący przenieśli się do Łazienek Królewskich, by przekazać swoje stanowisko Ministrom Środowiska Polski, Francji i Niemiec, którzy organizowali wspólną konferencję prasową po spotkaniu w ramach Trójkąta Weimarskiego. Do stojących przed wejściem do Pałacu na wodzie wyszedł minister Marcin Korolec. Następnie protest przeniósł się pod Pałac Myśliwski, gdzie ministrowie spożywali lunch. Wychodzącego ministra ds. środowiska Francji Philippe?a Martin powitano adresowaną do niego po francusku prośbą o wywieranie presji na rząd polski, aby uznał, za prezydentem Francji François Hollandem i za premierem Francji Jean-Marc’iem Ayrault, niekwestionowalne zagrożenia dla środowiska i dla ludzi związane z poszukiwaniem i wydobywaniem gazu z łupków metodą szczelinowania hydraulicznego i prawo społeczności lokalnych do decydowania o ich losie.

W ciągu dnia na ulicach Warszawy i w okolicach Parku Łazienkowskiego rozdano kilkaset ulotek na temat protestu w Żurawlowie, informujących m.in., że koncesje wydane firmie Chevron leżą na trzech największych udokumentowanych zbiornikach wód podziemnych w Polsce i na najlepszych glebach, czarnoziemach, stanowiących zaledwie 1% ziem uprawnych w Polsce.

źródło: strefazieleni.org

Reportaż Niezależnej Telewizji NTV: Pikieta “Solidarni z Żurawlowem” – 17.07.2013

Strona protestujących rolników: Occupy Chevron (Poland)

 

50 dni protestu w Żurawlowie – apel o wsparcie

Mija już 50 dni od rozpoczęcia protestu mieszkańców i mieszkanek Żurawlowa, Rogowa i Szczelatyna przeciwko działaniom firmy Chevron. Od prawie 8 tygodni rolnicy i rolniczki blokują dojazd do działek wydzierżawionych przez Chevron, na których miały być prowadzone poszukiwania gazu łupkowego.

W tym czasie rolnicy odbyli kilkanaście spotkań z władzami na każdym prawie szczeblu – od Wójta aż do Ministra – wszystkie bezskuteczne: żaden z postulatów nie został spełniony.

Protestujących wspierają aktywiści z całego świata – dziękujemy za każdy gest poparcia. Jednocześnie apelujemy o wsparcie bezpośrednie: na polach rozpoczeły się żniwa – dla rolników i rolniczek bardzo ważny i pracowity czas. Dlatego konieczne jest wsparcie na miejscu, na blokadzie. Tylko Wasze wsparcie, wspólne działanie i wzajemna solidarność daje nam szanse na zwycięstwo.

źródło i kontakt z protestujacymi: Occupy Chevron (Poland)

Gmina Przywidz: Mieszkańcy piszą list ws. poszukiwań gazu łupkowego koło Miłowa

Mieszkańcy i właściciele gruntów w gm. Przywidz skierowali do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku szereg uwag i zastrzeżeń w sprawie planowanego odwiertu badawczo-poszukiwawczego gazu łupkowego na polach w pobliżu Miłowa.- PGNiG nie bierze pod uwagę zanieczyszczeń powietrza metanem, siarkowodorem oraz oparami węglowodorów aromatycznych lub gazem radioaktywnym – podkreślają autorzy pisma. – Do takich zanieczyszczeń dochodziło w USA.

więcej:  Gmina Przywidz: Mieszkańcy piszą list ws. poszukiwań gazu łupkowego koło Miłowa – Dziennikbaltycki.pl.

Stowarzyszenie “Ostoja Brodnicka”: List otwarty do Talisman Energy ws. gazu łupkowego

List otwarty do Talisman Energy w sprawie gazu łupkowego

WITAMY

Na wstępie chcemy serdecznie Was powitać na naszej polskiej Ziemi. Jak zdążyliście zapewne zauważyć, Polacy to bardzo gościnny naród. Przybyliście jednak do nas kierowani powodami typowo biznesowymi, budzącymi wśród nas sporo lęków o stan środowiska, w którym żyjemy.

Zamierzaliśmy zadać Wam kilka pytań na uroczystym otwarciu wiertni w Szymkowie 03.03.2012, ale niestety impreza była zamknięta, wpuszczaliście tylko VIPów i mieszkańców Szymkowa.

Dlatego, korzystając z uprzejmości demokratycznych mediów chcemy zadać Wam publicznie kilka pytań.

PYTAMY

1.  Czy w koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego, przyznanej przez Ministerstwo Środowiska, macie zgodę na przeprowadzenie szczelinowania hydraulicznego z użyciem niebezpiecznych substancji chemicznych? Pytamy, bo Wasz sąsiad koncesyjny, firma Marathon Oil (koncesja nr 131 Brodnica 8/2010/p), który naruszył granice Natury 2000, takiej zgody nie ma.

2. Czy podczas szczelinowania zamierzacie stosować ładunki wybuchowe?

3.  Czy zgodnie z unijną dyrektywą wodną (jesteście na terenie UE) odpowiednie instytucje monitorują Wasze prace w zakresie jakości wód podziemnych i powierzchniowych przed szczelinowaniem, w trakcie i po? Gdzie są dostępne te dane? Czy bezpłatny pobór wody jest opomiarowany? Kto założył liczniki?

4. Czy zamierzacie wydobywać gaz łupkowy na terenach Parków, Rezerwatów, Natury 2000?

5. Czy dysponujecie ekspertyzą dot. wpływu szczelinowania na złoża geotermalne znajdujące się między innymi pod Brodnicą?

6. Czy Wasze prace zostały poprzedzone wydaniem decyzji środowiskowej?

7. Gdzie będziecie wywozić płuczkę z płynem po szczelinowaniu zawierającym rakotwórcze substancje? W jaki sposób i pod czyją kontrolą będzie utylizowana? W USA jest zatłaczana głęboko pod ziemię. W Polsce mówi się, że ma być użyta do produkcji betonu przemysłowego. Czy moglibyśmy nabyć taką płytę, by poddać ją niezależnym, bezstronnym badaniom?

8.  Skład chemikaliów dodawanych do wody jest zazwyczaj tajemnicą firm gazowych. Wy podzieliliście się tą wiedzą i w oficjalnych ulotkach twierdzicie, że są to m.in. guma guar, soda, kwasek cytrynowy, mydło, itd. Czy opracowaliście nową, rewolucyjną metodę szczelinowania w oparciu o bezpieczne dla środowiska składniki chemiczne? Dlaczego nie ogłaszacie tego światu? Branża nic o tym nie wie, a my może niepotrzebnie się martwimy? Czy naprawdę nie ma tam rakotwórczego benzenu, akryloamidu, tlenku etylenu i mutagenów? Czy raport przygotowany przez Departament Tematyczny Polityki Gospodarczej i Naukowej Parlamentu Europejskiego: “Wpływ wydobycia gazu łupkowego i ropy łupkowej na środowisko naturalne i zdrowie ludzi”, który wymienia silnie toksyczne substancje wchodzące w skład płynu szczelinującego, jest kłamliwy?

9.  Twierdzicie, że wtłaczana woda z chemikaliami pod ciśnieniem 600 atmosfer nie znajdzie spękań, szczelin –  połączeń z warstwą wody pitnej, a szyb będzie wiecznie szczelny. Jeżeli jesteście tego pewni, to weźcie pełną odpowiedzialność za swoje słowa.
Oczekujemy złożenia nieodwołalnych gwarancji bankowych na rzecz samorządów gmin (uruchamianych przez UE) dotyczących zapłacenia za ewentualne szkody w środowisku i zdrowiu mieszkańców do wysokości kapitałów firm matek San Leon Energy i Talisman Energy Kanada. Jest to powszechnie stosowany w cywilizowanym świecie instrument zabezpieczania kontraktu.
Polisa ubezpieczeniowa nie jest z naszego punktu widzenia dobrym rozwiązaniem. Nie chcemy powtórki z Ekwadoru, gdzie Chevron uchyla się przed wyrokiem sądowym z zapłatą miliardów dolarów za zanieczyszczenie lasów deszczowych Amazonii.

10. Czy posiadacie fundusz, z którego wypłacicie rekompensaty z powodu utraty wartości nieruchomości położonych w sąsiedztwie Waszych wiertni? (teren górniczy). Czy mieszkańcy mogą już zlecać wyceny? Gdzie mają składać wnioski? W sądach powszechnych czy bezpośrednio w Waszej firmie? Pytanie to dotyczy wielu obywateli RP –  poszukiwania i eksploatacja gazu łupkowego obejmuje teren jednej trzeciej Polski.

11. Czy zgodnie z zapisami w obowiązującej od 01.01.2012 ustawie Nowe Prawo Geologiczne i Górnicze zamierzacie wywłaszczać Polaków z ich ziemi? (Art. 19. 1).

APELUJEMY

Jeżeli macie kłopot z odpowiedzią na którekolwiek z powyższych pytań apelujemy –  zaprzestańcie wierceń i niszczenia naszego środowiska.

Z poważaniem

Zarząd Stowarzyszenia Ostoja Brodnicka

Zbiczno, 23.o3.2012

Komentarz firmy Talisman Energy do powyższego listu: 

 

Komentarz  Stowarzyszenia Ostoja Brodnicka do powyższego listu of firmy Talisman Energy:

Dziękujemy za przysłanie odpowiedzi na postawione przez nas publicznie pytania. W naszej ocenie są one pełne manipulacji i nieprawdy, dlatego przesyłamy je do mediów w celu publikacji z naszym krótkim komentarzem.

Ad.1. Dyrektor ds. ochrony środowiska w Komisji Europejskiej Karl Falkenberg potwierdził, że żadna z substancji, używanych przy szczelinowaniu łupków, nie została zarejestrowana do tego celu w Europejskiej Agencji Chemikaliów. Komisja przypomina, że zasady rejestracji chemikaliów trzeba przestrzegać zarówno na etapie badań, jak i wydobycia. Nie stosujecie się  do rozporządzenia REACH.

Ad.2. O skutkach szczelinowania hydraulicznego można przeczytać  między innymi na www.ostojabrodnicka.pl

Ad.3. Pobór wody ze studni na terenie wiertni w Szymkowie wbrew Waszym twierdzeniom nie jest odpłatny. Nie płacicie za wodę ani złotówki a będziecie zużywać (nieodwracalnie zatruwać) na jedno szczelinowanie około 20 tys. m 3. art. 20. Ustawy Nowe Prawo Geologiczne i Górnicze, cyt. “Korzystanie z wód kopalnianych dla zaspokojenia potrzeb zakładu górniczego jest bezpłatne”.

Ad.4. Nie pytaliśmy: Czy prowadzicie badania poszukiwawcze węglowodorów na terenach chronionych prawem, obszarach Natura 2000, Parkach Krajobrazowych i Narodowych. Pytaliśmy: Czy zamierzacie wydobywać gaz łupkowy na tych terenach?

Ad.5. Hydrolog prof. Andrzej Szczepański, pracownik naukowy krakowskiej AGH,  twierdzi, że na Niżu Polskim (m. in. tereny Brodnicy) trzeba uważać aby nie wychłodzić wód geotermalnych  i nie zniszczyć zasobów wody pitnej podczas prac poszukiwawczych i wydobywania gazu łupkowego.
Ekspertyza, na którą się powołujecie dotyczy monitoringu jednego odwiertu i jednego szczelinowania w Łebieniu. Nie jest to imponująca próba statystyczna. W raporcie nie ma nic na temat utylizacji odpadów po szczelinowaniu.

Ad.6. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, do takich przedsięwzięć zalicza się między innymi poszukiwanie lub rozpoznawanie złóż kopalin wykonywane metodą otworów wiertniczych o głębokości większej niż 1 000 m. Dodatkowo, fakt dodania szczelinowania hydraulicznego do prac poszukiwawczych wg nas powinien być obligatoryjnie poprzedzony decyzją środowiskową.

Ad.7. Jeżeli nie posiadacie decyzji administracyjnej zezwalającej na wytworzenie odpadów w postaci płynu powrotnego po szczelinowaniu oraz określających jego dalsze zagospodarowanie lub sposób utylizacji, to jak możliwe jest, że posiadacie zgodę na przeprowadzenie szczelinowania hydraulicznego?

Ad.8. patrz punkt 1.

Ad.9. Wg wielu opinii, między innymi geologa Marca Duranda z Uniwersytetu w Montrealu w Kanadzie szczelność szybu zmniejsza się wraz z upływem czasu. Słusznie twierdzicie, że zakres obowiązków koncesjonariusza jest regulowany przez polskie prawo, tylko że nikt z urzędników nie zadbał o zabezpieczenie ewentualnych roszczeń na rzecz gmin, mieszkańców i środowiska w postaci gwarancji bankowych (do wysokości kapitałów spółek matek).

Ad.10. Zamiana gruntów rolnych i turystycznych w tereny górnicze ma wpływ na wartość nieruchomości.  Zdecydują o tym rzeczoznawcy i Sądy powszechne. Oceny wartości nieruchomości nie należy dokonywać w kontekście kilkumiesięcznego okresu wiercenia, ale wieloletniej eksploatacji odwiertów obejmującej między innymi transport gazu (ciężkie cysterny, hałas, niszczenie dróg). W przypadku terenów turystycznych –   ważna jest również utrata postrzegania takiego obszaru jako “czystego, nieskażonego”. To strata marki, na którą pracuje się latami.

Ad.11. Cieszymy się, że nie zamierzacie nikogo wywłaszczać. Nie da się rekultywować tony trucizn 4000 m pod ziemią. Czy mieliście wpływ poprzez lobbing na tworzenie ustawy Nowe Prawo Geologiczne i Górnicze? Dla nas, obywateli Rzeczypospolitej Polskiej to dzisiaj wielki kłopot: Art. 15. Art. 18. Art. 19. Art. 20. Art. 33. Art. 42.
Z poważaniem

Tomasz Derkowski, Jan Borawski
Stowarzyszenie Ostoja Brodnicka

źródło: www.ostoja brodnicka.pl